Klub "Expert" Lublin

informacje z kół i klubów

Moderator: Malak

Awatar użytkownika
Gelo
junior
Posty: 604
Rejestracja: 25 mar 2008, 12:30
Lokalizacja: Łęczna

Postautor: Gelo » 01 sie 2009, 12:09

gratulejszyn, ładna sztuka :)
Obrazek

darek
senior
Posty: 1415
Rejestracja: 08 sty 2008, 16:21
Lokalizacja: lublin
Kontaktowanie:

Postautor: darek » 01 sie 2009, 12:49

ŁŁŁadniutki :-D

kamilo
junior
Posty: 406
Rejestracja: 19 maja 2008, 17:59
Lokalizacja: lsm fart
Kontaktowanie:

Postautor: kamilo » 01 sie 2009, 19:24

gratulacje dla pięknej ryby
Kamil Walos

waldek
junior
Posty: 495
Rejestracja: 29 mar 2008, 22:52
Lokalizacja: lublin

Postautor: waldek » 01 sie 2009, 21:41

Prosiłem o kilka fotek ponieważ za chwilę powie ktoś, że i klub umiera ale w tej chwili zmuszasz mnie Tomek do gratulacji, bardzo mi się to podoba. Zaczynam się jednak obawiać o reakcję reszty. Jeszcze raz gratulacje.

Skalka
junior
Posty: 553
Rejestracja: 26 lis 2008, 20:08
Lokalizacja: Lublin

Postautor: Skalka » 01 wrz 2009, 15:07

Wczoraj był ostatni dzień sezonu pstrągowego. Czas na podsumowanie i wyciąganie wniosków mnie najbardziej cieszy duża różnorodność gatunków ryb występujących w naszej Bystrzycy.
Obrazek
Oby rybek tego gatunku było na Bystrzycy więcej zdjęcie z wczorajszych ostatków wykonał mój 7 letni syn Wojtek w Prawiednikach.
Piotr Skałecki Lublin Expert

kamilo
junior
Posty: 406
Rejestracja: 19 maja 2008, 17:59
Lokalizacja: lsm fart
Kontaktowanie:

Postautor: kamilo » 01 wrz 2009, 20:03

ja również że były pstrągowe ostatki wybrałem się nad bystrą gdyż nie odwiedzałem ostatnio tej rzeczki.po dojścu do wody i szum wody przelewającej się przez kamienie i wiedziałem że będzie to miło spędzony dzień nad wodą.po kilku godzinach wędkowania czas niestety minął bardzo szybko.rybki tego dnia też dopisały udało mi sie złowić pstragi okonie, szczupaka.jednym z miejsc udało mi się złowić koło 10 rybek i zauważyłem że rybki kilku gatunków mimo że ze sobą konkurują stały koło siebie i chyba ich obecność nie przeszkadzala im choć myślałem inaczej jednak każdy pobyt nad wodą uczy czegoś nowego
Kamil Walos

kamilo
junior
Posty: 406
Rejestracja: 19 maja 2008, 17:59
Lokalizacja: lsm fart
Kontaktowanie:

Postautor: kamilo » 09 wrz 2009, 12:07

Byłem wczoraj na treningu przed kolejnymi zawodami.Wędkowałem poniżej przeprawy promowej Kazimierz Janowiec po stronie Kazimierza.Wędkowanie wraz kolegą który mieszka w okolicach Kazimierza zaczeliśmy wędkowanie na wiśle ja próbowałem łowić klenie kolega szukał sandaczy lecz efektów nie mieliśmy.Póżniej obławialiśmy wiślane starorzecza gzie spędziliśmy tam kilka godz kolega nastawił się na szczupaki ja całą uwagę poświęciłem okoniom.mimo że łowiłem na żyłkę 0.14 i nie miałem wolframu miałem wiecej ryb w postaci niedużych szczupaków i okoni.początkowo ryby dały sie wycholwywać lecz póżniej kilka szczupaczków obcięło mi przynetę.próbowałem w miejscach gdzie miałem okonie zakładać przypon wolframowy lecz jeśli chodzi o okonie brań miałem mniej.po kilku godz wędkowania złowiliśmy kilkanaście szczupaków lecz żadna z ryb nie miała powyżej 50cm.z okoniami było lepiej chodż spodziewałem się ich więcej.Kolega na duże przynęty szczupakowe nie złowił oknia ja natomiast złowiłem kilkanaście okoni w większosci rybki wymiarowe niektóre nawet całkiem duże ale większości były to pojedyncze ryby w dwóch miejscach udało mi się złowić po kilka okoni.przed poludniem przeszliśmy na Wisłę gdzie kolega zrezygnował z wędkowania ja natomiast postanowiłem powędkować w korycie wisły.po południu trafiłem na okres dobrego żerowania kleni branie miałem w każdym rzucie złowiłem w sumie dwa rybki koło 30cm,i jednego swoją życiówkę 47cm.brania kleni trwały koło 1,5godz a póżniej jak reką odjął przestały,w miejscach gdzie brały klenie ponich złowiłem 3 okonie i jednego szczupaczka i małego bolenia.spłoszyłem też ogromego klenia który myślę mógł przekroczyć 70cm spłynął koło mnie pokazując całą swą wielkość,wędkowanie zakończyłem koło 18
Kamil Walos

Awatar użytkownika
gapik
moczykij
Posty: 139
Rejestracja: 08 lut 2009, 19:21
Lokalizacja: Lublin

Postautor: gapik » 19 wrz 2009, 20:54

Na stronie naszego Koła znajdują się indywidualne wyniki Spinningowego Klubowego Grand Prix Okręgu Lubelskiego. Za obliczenia dziękuje Grześkowi :)

http://www.pzw.org.pl/daewoolublin/wiad ... regu_lubel

Przy okazji wspomnę, że w czasie moich z braćmi spinningowych wyjazdów nad ZZ oprócz sandałków trafiają się również inne rybki :) Niestety zdjęcia robione są komórką i na dodatek w świetle latarek więc sorki za jakość:)
Załączniki
DSC00949.JPG
DSC00945.JPG
Łukasz Gapski, Klub Expert, Koło Daewoo
http://www.pzw.org.pl/wksexpertlublin/

darek
senior
Posty: 1415
Rejestracja: 08 sty 2008, 16:21
Lokalizacja: lublin
Kontaktowanie:

Postautor: darek » 20 wrz 2009, 11:08

No ładne rybcie,gratuluje,ja wczoraj Dratów i Łukcze,na spina=0 :-(

waldek
junior
Posty: 495
Rejestracja: 29 mar 2008, 22:52
Lokalizacja: lublin

Postautor: waldek » 06 paź 2009, 09:49

Moi kochani klubowicze ja zdaję sobie sprawę z tego że zajęci jesteście uganianiem się za rekordowymi rybkami i jak największymi wynikami na zawodach ale jeśli choć w małym stopniu nie pochwalicie się tym nikt wam w to nie uwierzy. Pogoda nam sprzyja, warunki często też, namacalnym tego przykładem były ostatnie zawody z cyklu GP OL rozegrane w Janowcu choć bardzo się cieszyłem ze złowienia kompletu kleni przed czasem to jednak nie byłem jedyny. W poniedziałek gdy na Wisłę trafiłem sam bez konkurencji, przy tym super niskim poziomie wody, rewelacja.
Obrazek
Nie przekroczyłem 50cm, lecz ilość i jakość dla mnie extra.
Obrazek

Plastik
kadet
Posty: 245
Rejestracja: 08 maja 2008, 14:34
Lokalizacja: Lubartów/Kraków

Postautor: Plastik » 06 paź 2009, 19:10

Fajne rybki Waldku. Jak zwykle z resztą... ;-)

waldek
junior
Posty: 495
Rejestracja: 29 mar 2008, 22:52
Lokalizacja: lublin

Postautor: waldek » 07 paź 2009, 10:30

Miałem okazję poznać w tym sezonie Wisłę w okolicach Krakowa a dokładnie Niepołomice oraz Nowe Brzesko i wiem dobrze że gdy będzie to możliwe to z przyjemnością jeszcze tam powędkuję. Jeśli natomiast nie mylę się bardzo w swojej ocenie wielkości, to ryby którą widziałem przez moment pod powierzchnią wody a która urwała mi żyłeczkę, była moją życiówką jazia. Bogata w piękne ryby jest Wisła w okolicach gdzie masz okazję wędkować plastik.

waldek
junior
Posty: 495
Rejestracja: 29 mar 2008, 22:52
Lokalizacja: lublin

Postautor: waldek » 07 paź 2009, 21:09

Osobiście uważam obecny okres za najbardziej atrakcyjny wędkarsko. Już sam fakt braku robactwa oraz upałów jest powodem że częściej z chęcią trafiam nad wodę. Ale dzisiejszego mojego wyjazdu oczywiście te elementy nie sprowokowały. Ja po prostu lubię łowić klenie tym bardziej że ostatnio są dla mnie tak łaskawe. Tym razem pojawiłem się w okolicach Puław, gdyż w następną niedzielę planuje pojawić się tam na zawodach.
Obrazek
W Puławach są również ładne i chcą współpracować.
Obrazek

Jarek
Posty: 1
Rejestracja: 22 mar 2009, 20:31
Lokalizacja: New York

Postautor: Jarek » 08 paź 2009, 04:11

ladne rybki gratuluje i dobrze ze jeszcze sa pozdrawiam jarek NY

Plastik
kadet
Posty: 245
Rejestracja: 08 maja 2008, 14:34
Lokalizacja: Lubartów/Kraków

Postautor: Plastik » 08 paź 2009, 09:36

Właśnie, całkiem zapomniałem, że był Lajkonik. :-/ Wpadłbym pokibicować. Niestety, okazja przeszła koło nosa. Na pocieszenie mam wrażenia znad chełmskiego Buga, bo dokładnie w tym samym terminie, właśnie tam, wędkowałem.

waldek
junior
Posty: 495
Rejestracja: 29 mar 2008, 22:52
Lokalizacja: lublin

Postautor: waldek » 09 paź 2009, 23:04

W pierwszej chwili jak spojrzałem na twoją wiadomość Jarek (4:11), to pomyślałem że jeszcze śpię, następnie komu chce się pisać cokolwiek przed wyjazdem na ryby dopiero po dłuższej chwili skojarzyłem różne strefy czasowe. Cieszę się jednak że łowiąc rekiny zauważasz jeszcze takie rybeczki jak klenie i przy okazji pozdrawiam.
Plastik w tym samym czasie rozegrane zostały zawody o Puchar Bugu w okolicach Chełma i z informacji które do mnie dotarły jeszcze takich wyników jak w tym roku nie osiągnięto nigdy wcześniej. Czy miałeś okazję uczestniczyć w tych zawodach?
Troszkę przesadziłem i dopadło mnie przeziębienie ale nie miałem żadnych problemów z podjęciem decyzji jechać czy nie na rybki ? ponieważ Przemek G miał może 40 stopni gorączki a i tak nie dał mi żadnej szansy wyboru po prostu kategorycznie stwierdził jedziemy. Jego rybka była większa niż gorączka czyli 44cm.
Obrazek
Ale moja jest jest ładniejsza.
Obrazek
Przemek zabronił mi pisać z tego też powodu mówię szeptem ( na Wiśle mieliśmy szczęście złowić kilkadziesiąt ryb)

Plastik
kadet
Posty: 245
Rejestracja: 08 maja 2008, 14:34
Lokalizacja: Lubartów/Kraków

Postautor: Plastik » 10 paź 2009, 15:38

Waldku, nie startowałem w zawodach. Pojechaliśmy powędkować "rekreacyjnie". ;-) I szczerze mówiąc, gdybym wcześniej się zorientował, że będzie tam rozgrywany Spinning Bugu, to pewnie zmienilibyśmy miejscówkę albo plany. Ogólnie, jak na graniczny Bug, sporo ludzi nad wodą (duuuuża część to zawodnicy), lecz, mimo wszystko, udało się wydłubać kilka ładnych szczupaków. Było też kilka spektakularnych "spadów", głównie z moim udziałem. :-D Trudne technicznie miejscówki (bardzo strome skarpy i brak dojścia do wody) pozbawiły mnie dwóch sporych szczupaków i ładnego sandacza. Cóż... lajf is brutal. ;-) I tak tam wrócę w przyszłym roku.

Skalka
junior
Posty: 553
Rejestracja: 26 lis 2008, 20:08
Lokalizacja: Lublin

Kilka dni z życia zawodnika

Postautor: Skalka » 20 paź 2009, 20:14

Drużyna klubu Expert jak co roku bierze udział w Eliminacjach do GP Polski w tym roku pierwsze zawody odbyły się w Słubicach których na pewno nie zaliczę do udanych. Drugie zawody odbyły się również na Odrze w Lesznie.
Wyjechaliśmy z Waldkiem z Lublina ok. godz 4 rano ja pełen obaw Waldek nastawiony bardziej optymistycznie. Na miejscu meldujemy się o godz. 14 po załatwieniu spraw związanych z zakwaterowaniem Waldek decyduje że jedziemy na trening oczywiście nie obywa się bez żartów pada propozycja odbycia treningu w pobliskiej pizzerii ale Waldek jest nie ugięty.
Nad Odrą w Ciechanowie meldujemy się po godz. 15 Waldek widząc niski stan wody i jej czystość uśmiecha się szeroko mówiąc że oby tak było przez dwa dni to będzie dobrze. Po dwóch godzinach łowienia nie uzbrojonymi przynętami mamy po kilka brań i wyjść rybek niektóre z nich były całkiem pokaźne. Strategia zostaje opracowana mamy łowić wobkami i szukać rybek na wodzie płynącej z czymś na dnie. Wracamy na otwarcie zawodów później kolacja przygotowanie przynęt i pogaduchy które trwają do godz. 23. Wstajemy przed 5 ja oczywiście narzekam i składam przysięgi w stylu „nigdy więcej że to ostatni raz później przerzucam się na szachy”. Po śniadaniu zbieramy się i wyjeżdżamy autokarami na sektory pierwszego dnia łowię w sektorze A, Waldek w sektorze B. Po dotarciu na miejsce odbieramy karty startowe wymieniamy uwagi na koniec słyszę od Waldka masz łowić. Autokar dowozi mnie na początek sektora do drugiego punktu startowego. Ruszam szybko wraz z kilkoma zawodnikami w dół rzeki zawodnicy rozchodzą się po główkach szukam długiej z kamienistym napływem w końcu jest i to wolna wchodzę po cichu zapływem i siadam na kamieniu mam jeszcze kilka minut. Czas dłuży się nieznośnie w końcu jest sygnał do łowienia w pierwszych rzutach łowię kilka okoni, klenika i szczupaczka wszystkie ryby są małe powoli napływem ruszam w kierunku główki która była powyżej mocny wiatr utrudnia łowienie małymi przynętami. Zakładam wobka 26 mm z krótkim sterkiem wczoraj na treningu miałem do niego wyjście niezłego bolka na środku basenu widzę ataki ryby bez przekonania rzucam w tamtym kierunku w drugim rzucie mam branie widzę dużą rybę która odpływa kilka metrów i staje na napiętej żyłce wiatr gra melodię ja koncentruję się na swoim sercu czuję jak adrenalina zalewa mnie od środka. Ryba po odjeździe powoli pływa w lewo i prawo chodzę za nią z gotowym podbierakiem. Hol przedłuża się słyszę szelest za sobą odwracam się mam kibica jeden z sędziów stoi za mną i w milczeniu obserwuje całą sytuację czuję że ryba słabnie powoli podciągam ją do siebie i w drugiej próbie podbieram dużego bolenia po pomiarze okazuje się że mierzy 65,1cm później okaże się że to najprawdopodobniej najdłuższy boleń zawodów. Emocje opadają dzwonię do Waldka okazuje się że też zapunktował łowiąc jazia i okonia później nie łowimy już nic wymiarowego choć Waldek ma sporo ryb stykowych mi spada boleń i okoń jeszcze jednego bolenia mierzę jednak brakuje mu 2 cm. Wracamy po obiedzie okazuje się że zajmujemy na 51 drużyn 7 miejsce jesteśmy zadowoleni. Strategia Waldka sprawdza się 100% zawodnicy łowią pojedyncze okonie. Kilka okoni to już wynik pada bardzo mało ryb karpiowatych nam się udaje. Wieczór i ranek wygląda podobnie po śniadaniu wyjeżdżamy na sektory okazuje się że wieczorem woda poszła znacznie do góry i przybrudziła się Waldek stwierdza że może być kiepsko po kilku zdaniach słyszę dziś złów okonia ja płynę na drugi sektor promem. Po przepłynięciu ruszam w dół po szybkim pół godzinnym marszu docieram do Odry po lewej stronie mam opaskę po prawej krótkie główki decyduję się na opaskę powoli idę w dół po kilku metrach mam branie okazuje się że na wobka połakomił się okoń wiem że jest wymiarowy wołam sędziego po pomiarze wiem że ma ponad 20 cm. Ruszam dalej w dół opaski po kilku metrach widzę atak dużej ryby myślę że to boleń zakładam niezawodnego wobka trzeci rzut jest branie oczami wyobraźni widzę kolejnego bolenia niestety do rzeczywistości przywraca mnie luz na żyłce mój boleń okazuje się szczupakiem, bywa. Dzwonię do Waldka okazuje się że ma kilka ryb jest dobrze. Po rozmowie widzę zbiórkę powyżej swojego stanowiska zakładam obrotówkę w trzecim rzucie mam branie, kocioł duży jaź na płytkiej wodzie spada z prowadzonej z prądem obrotówki. Później łowię same krótkie ryby Waldek kończy z 6 rybami i zajmuje doskonałe 4 miejsce ja z moim okonkiem 23. Drużynowo kończymy na 6 miejscu z niewielką stratą do 3 drużyny. Łowienie na woblery przy punktacji stosowanej w zawodach na żywej rybie okazuje się po raz kolejny strzałem w dziesiątkę. Najprawdopodobniej jesteśmy drużyną która zalicza w tych trudnych warunkach najwięcej ryb karpiowatych. Na koniec czekała nas niespodzianka Waldek otrzymuje nagrodę fair play za skorygowanie punktacji zgodnie z prawdą na swoją niekorzyść. Później 6 godzinny powrót do Lublina. Powiem wam w sekrecie Waldek to cyborg dwa dni zawodów później bez chwili przerwy powrót do Lublina za taką wytrzymałość szacunek. Skrót trzech dni z życia zawodnika w pełni nie oddaje emocji które towarzyszą zawodnikom podczas zawodów ale może choć trochę przybliżają atmosferę panującą na zawodach.
Piotr Skałecki Lublin Expert

Awatar użytkownika
Przemek. Ł
VIP
Posty: 2760
Rejestracja: 22 gru 2007, 15:23
Lokalizacja: Lublin
Kontaktowanie:

Postautor: Przemek. Ł » 20 paź 2009, 20:43

a jak w koncu z awansem do GP Polski?
Jeśli Walczymy, Możemy Przegrać. Jeśli Tego Nie Robimy, Jesteśmy Przegrani...


Przemek Łubkowski, '89, Lublin Selekt,
Klub Maver-Spławik Lublin

Skalka
junior
Posty: 553
Rejestracja: 26 lis 2008, 20:08
Lokalizacja: Lublin

Postautor: Skalka » 20 paź 2009, 21:40

Skończylismy na 17 miejscu. Trochę zabrakło może za rok ;-)
Piotr Skałecki Lublin Expert

Awatar użytkownika
Przemek. Ł
VIP
Posty: 2760
Rejestracja: 22 gru 2007, 15:23
Lokalizacja: Lublin
Kontaktowanie:

Postautor: Przemek. Ł » 20 paź 2009, 22:13

szkoda, myslalem ze w tym roku sie uda ;) a ile druzyn wchodzi co roku?
Jeśli Walczymy, Możemy Przegrać. Jeśli Tego Nie Robimy, Jesteśmy Przegrani...





Przemek Łubkowski, '89, Lublin Selekt,

Klub Maver-Spławik Lublin

Skalka
junior
Posty: 553
Rejestracja: 26 lis 2008, 20:08
Lokalizacja: Lublin

Postautor: Skalka » 21 paź 2009, 09:04

Przemku wchodzi 10 drużyn. Dzieki Piotrze, chyba się starzeję i coraz bardziej ciągnie mnie do pisania. Jeśli chodzi o zakwalifikowanie się do pierwszej ligi od początku jesteśmy bardzo blisko brakuje trochę szczęścia w tym roku również go zabrakło. Leszno 6 miejsce drużynowo, Kraków 9. Dałem ciała w Słubicach Waldek połowił a ja drugiego dnia przyniosłem zero i to ono zaważyło, spadliśmy na 39 miejsce później już nie dało się tego odrobić, miałem tego dnia dużego szczupaka spadł pod samymi nogami bywa. Za rok znowu wystartujemy i będziemy się dobrze bawić :-) .
Piotr Skałecki Lublin Expert

Skalka
junior
Posty: 553
Rejestracja: 26 lis 2008, 20:08
Lokalizacja: Lublin

Postautor: Skalka » 21 paź 2009, 09:10

Piotr gratulację za II miejsce w drużynowej klasyfikacji GP w dyscyplinie muchowej. Panowie przed całą drużyną czapki z głów.
Piotr Skałecki Lublin Expert

Awatar użytkownika
Przemek. Ł
VIP
Posty: 2760
Rejestracja: 22 gru 2007, 15:23
Lokalizacja: Lublin
Kontaktowanie:

Postautor: Przemek. Ł » 21 paź 2009, 20:27

Zielony pisze:Pierwsza jest zrozumiała walczą o najwyższe laury. Druga natomiast wyłania najlepszych zawodników, którzy wejdą do pierwszej. Śmiem twierdzić, że często zawodnicy czy kluby z tej drugiej w niczym nie ustępują zawodnikom z pierwszej ligi


tak samo jest w splawiku, widac splawik i spinning ciesza sie najwieksza popularnoscia, jezeli w muszkarstwie tez bedzie tyle chetnych druzyn to tez pewnie powstanie druga liga? nieprawdaz? ja uwazam ze to lepiej jak jest taki podzial. Druzyny ktore chca awansowac, musza sie maksymalne starac o awans, dzieki czemu doskonala tez swoje umiejtnosci, a Ci ktorzy juz sa w tej 1 lidze musza zdobywac wciaz nowa wiedze, aby w niej sie utrzymac, W ten sposob poziom wedkarstwa sportowego rosnie ;)
Jeśli Walczymy, Możemy Przegrać. Jeśli Tego Nie Robimy, Jesteśmy Przegrani...





Przemek Łubkowski, '89, Lublin Selekt,

Klub Maver-Spławik Lublin

Awatar użytkownika
Przemek. Ł
VIP
Posty: 2760
Rejestracja: 22 gru 2007, 15:23
Lokalizacja: Lublin
Kontaktowanie:

Postautor: Przemek. Ł » 22 paź 2009, 01:58

dokladnie, fakt, latwiej jest ludziom ktorzy od wielu lat siedza w tej "branzy" startuje, znaja srodowisko wedkarskie, lowiska i maja ogormna wiedze zdobyta nie tyko na imprezach krajowych ( oczywiscie teraz opieram sie na informacjach dotyczacych splawiku, bo o tym wiem najlepiej, ale bodejzewam ze jest tak w kazdej dyscyplinie ) wiadomo ze jezeli ograniczy sie liczbe druzyn w pierwszej lidze ( druzyna 3+1+1 ) np. do 20 tak jak to ma miejsce teraz. To beda mniejsze sektory, a co za tym idzie bedzie rowniej. Oczywiscie to ma raczej glownie zastowsowanie w wedkarstwie splawikowym, np. taki podzzial (tzn na 1 i 2 lige ) jest od wielu lat we francji i spelnia to sie w pelni ;)
Jeśli Walczymy, Możemy Przegrać. Jeśli Tego Nie Robimy, Jesteśmy Przegrani...





Przemek Łubkowski, '89, Lublin Selekt,

Klub Maver-Spławik Lublin

waldek
junior
Posty: 495
Rejestracja: 29 mar 2008, 22:52
Lokalizacja: lublin

Postautor: waldek » 01 lis 2009, 13:31

Większość z nas zauważyła wysoki poziom wody jaki pojawił się w rzekach. Uważam jednak że główną przyczyną słabszych wyników jest nie wysoki poziom lecz jej przejrzystość. W piątek wędkując nad taką wodą czyli wysoką lecz przejrzystą miałem okazję w krótkim czasie złowić trzy takie rybki.
Obrazek
Oprócz tego jedno z brań sknociłem.
Obrazek

darek
senior
Posty: 1415
Rejestracja: 08 sty 2008, 16:21
Lokalizacja: lublin
Kontaktowanie:

Postautor: darek » 01 lis 2009, 14:46

Ładne rybcie ;-)

waldek
junior
Posty: 495
Rejestracja: 29 mar 2008, 22:52
Lokalizacja: lublin

Postautor: waldek » 02 lis 2009, 21:54

Spotkałem dzisiaj nad wodą Piotra Skałka, właśnie kończył wędkowanie i stwierdził że trochę zesztywniała mu twarz smagana chłodnym wiatrem. Wysiadając z ciepłego samochodu wydało mi się to dziwne, lecz po trzydziestu minutach przebywania nad rzeką zastanawiałem się czy nie zrezygnować z tego samego powodu. Lecz dla tego grubaska przede wszystkim i dwóch mniejszych warto było jeszcze zostać dwie godziny.
Obrazek

Po raz kolejny zmusiły mnie do użycia żyłki o średnicy 0,10 powiem szczerze trochę zacząłem się obawiać w trakcie holu tej ryby ale wszystko dobrze się skończyło.

waldek
junior
Posty: 495
Rejestracja: 29 mar 2008, 22:52
Lokalizacja: lublin

Postautor: waldek » 05 lis 2009, 22:26

Marcin K zasugerował że powinienem pojechać na ryby zamiast pisać posty na temat spławika, dostosowałem się. Pogoda znacznie się poprawiła czyli nie wiało ale równo padało. Rybki zdają się być na te różnorodne warunki odporne gdyż złowiłem tą samą ilość jazi jak na poprzednich wypadach,
Obrazek

z jedną jednak różnicą.
Obrazek

paul731
kadet
Posty: 258
Rejestracja: 07 mar 2008, 15:35
Lokalizacja: Lublin

Postautor: paul731 » 06 lis 2009, 08:13

Waldku! Wybierz się wreszcie na ryby z zębami!! I pokaż nam że i to potrafisz!! PZDR
Załączniki
DSC00206.JPG
Lublin Haczyk


Wróć do „Koła / Kluby”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości