Klub "Expert" Lublin

informacje z kół i klubów

Moderator: Malak

waldek
junior
Posty: 495
Rejestracja: 29 mar 2008, 22:52
Lokalizacja: lublin

Postautor: waldek » 02 lis 2011, 09:08

O tym ze klenie żyją w Wiśle wiedzą wszyscy lecz skutecznie łowi je niewielu. Gdziekolwiek się nad jej brzegami pojawimy one tam będą. :lol:

PiotrR
moczykij
Posty: 96
Rejestracja: 01 paź 2010, 18:41
Lokalizacja: Mikado Abramis

Postautor: PiotrR » 02 lis 2011, 20:20

Waldek po pierwsze cześć ,zabierz mnie na ten staw hodowlany gdzie jest tyle kleni może i ja się dowartościuję w metodzie spiningowej hi hi bo na ZZ mi nie idzie.Pozdrowienia dla klubowiczów, dajcie Prezesowi na spotkaniu w kość bo nam się rozfukał ;-)

zajcow
junior
Posty: 428
Rejestracja: 07 mar 2010, 20:26
Lokalizacja: LUBLIN

Postautor: zajcow » 11 lis 2011, 20:05

koledzy przypominam niedziela 8.00 prawiedniki koło łowiska

PAWEŁKWIECINSKI
kadet
Posty: 233
Rejestracja: 24 lis 2010, 17:55
Lokalizacja: Lublin

Postautor: PAWEŁKWIECINSKI » 12 lis 2011, 21:09

Witam Kolegów !!
11 Listopada odwiedziłem czystą, płytką i urokliwą Wisłę.
Rankiem dość ciepło, pochmurno w miarę upływu czasu słoneczko się pokazało.
Miejsca które przy wyższym stanie wody są ostoją wszelkiego rybostanu obecnie wyglądają jak na poniższych fotkach. Brak wody w odnogach i dołkach jest bardzo zauważalny, niemniej jednak robi wrażenie. Obrazek

Uploaded with ImageShack.us
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Rybki niechętnie współpracowały, udało się kilka skusić do pobrania podsuniętej przynęty. Pięknie ubarwione dorodne okazy. Obrazek

Uploaded with ImageShack.usObrazek

Uploaded with ImageShack.us
Napotkani wędkarze wędrujący ze spinningiem nie mówili o jakichś konkretnych wynikach, moją uwagę przyciągały duże przynęty jakie stosowali. Przemieszczając się napotykałem kolejne rybkiObrazek

Uploaded with ImageShack.usObrazek

Uploaded with ImageShack.us
Jak widać odpłynęły w dobrej kondycji. Kilka drobnych szczupaczków również odpłynęło tylko jeden łabędź już nie odleci jego rozkładające cielsko zauważyłem przy brzegu, około 7 sztuk jeszcze przebywa w tej okolicy żywych i majestatycznie pływających. Przemieszczając się brzegiem trzeba bacznie patrzeć pod nogi, ogromne doły wydeptane ścieżki i nagły ruch pokaźnego bobra wzbudza emocje.
Wracając odwiedziłem jeszcze jedno miejsce duża klatka wlewająca się doń woda i mnóstwo rozpierzchającej się drobnicy, niedane było jednak skusić owego atakującego drapieżnika. Dzień dość krótki lecz pełen wrażeń i pozytywnego wędkowania, patrząc przed siebie wschodzący księżyc robiący duże wrażenie a za plecami uchodzące słońce w barwach jesieni.Obrazek

Uploaded with ImageShack.usObrazek

Uploaded with ImageShack.us
Pozdrawiam !!
Paweł Kwieciński,Klub Expert,Koło Firlej.SSR 422

waldek
junior
Posty: 495
Rejestracja: 29 mar 2008, 22:52
Lokalizacja: lublin

Postautor: waldek » 12 lis 2011, 21:27

Zgodnie z wcześniejszą informacją którą zamieścił Paweł, 6 listopada pojawiliśmy się nad Wisłą, w klubowym, spinningowym gronie.
Tego dnia ranek przywitał nas rześkim chłodem,
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us
co nie było trudne do przewidzenia. Najważniejsze jednak że nie dokuczał nam wiatr lub deszcz i z tego powodu do zaistniałych warunków byliśmy dobrze przygotowani.
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us
Nieograniczeni ramami czasowymi tak jak ma to miejsce na zawodach, pierwsze dwie godziny spędziliśmy na konstruktywnych rozmowach które miały na celu uzyskanie, choć już dobrych to jednak lepszych wyników w nadchodzącym sezonie 2012 a jednocześnie by było to możliwe, formułą „ żywa ryba”.
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us
Czas spędzony na wspólnym wędkowaniu oprócz fajnej atmosfery przyniósł chęć podzielenia się spostrzeżeniami tak jak i porównania technik wędkowania.
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us
Ta atmosfera udzieliła się na tyle uczestnikom tej wycieczki by w konsekwencja zmusić naszego klubowego lidera Tomka K. by padł przed kleniami na kolana. Wczesnej jednak nie omieszkał zabrać mi moją wędkę, którą to ironicznie nazwał zapałką.(najgorsze jest to że przy użyciu tej wędki w krótkim czasie złowił kilka kleni)
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us
W trakcie moich wcześniejszych postów zwróciłem uwagę na długość wędki którą wędkuje tak jak i na jej pracę, oczywiście te cechy choć dla mnie oczywiste i wytłumaczalne nadal dla wielu nie są zrozumiałe, lecz bez względu na subiektywne oceny gdyż często niepoparte argumentami moja „zapałka „ miała okazje tego dnia wychylać się pod naporem holowanych kleni kilkadziesiąt !! razy.
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us
Wracając znad wody, jak na dobrego gospodarza przystało przy wspólnym posiłku, nie zabrakło nam niczego
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us
i głównie z tego powodu Grzesiek A. został wprowadzony w ogromne zakłopotanie, jeść czy p.......?
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us
Teraz jednak przejdę do tej bardziej oficjalnej części spotkania a mianowicie.
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us
Mirek T. odebrał puchar za największego okonia.
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us
Największą rybę zawodów, oczywiście też zwycięską rybę zawodów złowił Wojtek CH.
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us
Na tych zawodach Wojtek wręczył również puchar, Pawłowi za największego klenia
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us
Do końca nieugięcie nad prawidłowym przebiegiem głównie czuwały te osoby.
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us
Natomiast mnie biednemu pozostało, po wcześniejszym wykluczeniu z wspólnej rywalizacji , wykonanie kilku fotek oraz podziękowanie za tak „potężnego ogórka”
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us
Kończąc posprzątaliśmy dokładnie, również z tych śmieci które pozostały po naszym GP.OL. a które obiecali zabrać nasi koledzy z klubu ….........
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us
Tak wyjazd jak i powrót przebiegł w ciemności. Pozdrawiam Waldek


.

zajcow
junior
Posty: 428
Rejestracja: 07 mar 2010, 20:26
Lokalizacja: LUBLIN

Postautor: zajcow » 13 lis 2011, 16:26

W dniu dzisiejszym odbyło się pierwsze, muchowe spotkanie klubu.
Udział wzięło 7 klubowiczów. Naszym celem było złowienie największego lipienia.
Po czterech godzinach wędkowania nadszedł czas na wyniki, oto one:
miejsce I, oraz puchar za największą rybkę otrzymał Waldemar S
miejsce II Dariusz G
miejsce III Jacek Z
miejsce IV Tomasz K
miejsce V pozostali startujący.
Chciałem również pogratulować naszemu koledze Piotrkowi S, który jest znany z tego, że uwielbia łowić dość nietypowe gatunki rybek :lol: . Graty Piotrze za płoć.
Jeszcze raz gratuluję wszystkim kolegom, biorącym udział w dzisiejszym spotkaniu. Relacje fotograficzną zaprezentuje Waldek.
Pozdrawiam

PiotrR
moczykij
Posty: 96
Rejestracja: 01 paź 2010, 18:41
Lokalizacja: Mikado Abramis

Postautor: PiotrR » 13 lis 2011, 16:51

Gratuluję Waldek,zaskakujesz mnie swoją wszechstronnością widzę że to będzie kolejny etap bogatej "kariery"wędkarskiej,zazdroszczę

darek
senior
Posty: 1412
Rejestracja: 08 sty 2008, 16:21
Lokalizacja: lublin
Kontaktowanie:

Postautor: darek » 13 lis 2011, 17:26

Potwierdzam,Waldi dziś pozamiatał ;-) :-D
Ryby,to kumple-nie żarcie

darek
senior
Posty: 1412
Rejestracja: 08 sty 2008, 16:21
Lokalizacja: lublin
Kontaktowanie:

Postautor: darek » 13 lis 2011, 17:34

Piotrka płoć była rewelacyjna :shock:
gratuluję Piotrku ;-)
Ryby,to kumple-nie żarcie

Skalka
junior
Posty: 553
Rejestracja: 26 lis 2008, 20:08
Lokalizacja: Lublin

Postautor: Skalka » 13 lis 2011, 18:46

Dzięki i Gratulacje dla Waldka. Jakość foty słaba ale takiej płoci jeszcze nie złowiłem.
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us
Pozdrawiam muszkarzy z klubu Expert, dzięki za kolejne miłe spotkanie ;-)
Piotr Skałecki Lublin Expert

PAWEŁKWIECINSKI
kadet
Posty: 233
Rejestracja: 24 lis 2010, 17:55
Lokalizacja: Lublin

Postautor: PAWEŁKWIECINSKI » 13 lis 2011, 19:14

Witam !!
Pozdrowienia dla Klubowiczów !
Kolejna dyscyplina rozwija się pozytywnie, gratulacje Jacku ! ;-)
Gratulacje dla Największego Waldka S. :->
Piotrku zawsze musisz zaskoczyć, ładny okaz ! :lol:
Pozdrawiam !!
Paweł Kwieciński,Klub Expert,Koło Firlej.SSR 422

Awatar użytkownika
DAWID
senior
Posty: 899
Rejestracja: 02 sie 2008, 15:09
Lokalizacja: Opole Lubelskie
Kontaktowanie:

Postautor: DAWID » 13 lis 2011, 19:20

Skalka niezła płoć :-) :shock:
Dawid Kaszlikowski TeamMikado

Skalka
junior
Posty: 553
Rejestracja: 26 lis 2008, 20:08
Lokalizacja: Lublin

Postautor: Skalka » 13 lis 2011, 19:49

Dzięki myślałem, że to jazior :shock:
Piotr Skałecki Lublin Expert

zajcow
junior
Posty: 428
Rejestracja: 07 mar 2010, 20:26
Lokalizacja: LUBLIN

Postautor: zajcow » 13 lis 2011, 19:52

piotr tylko myśli tylko o jednym pan j ;-)

Skalka
junior
Posty: 553
Rejestracja: 26 lis 2008, 20:08
Lokalizacja: Lublin

Postautor: Skalka » 13 lis 2011, 19:57

To taka choroba Jacku "Jaziowica Natrętna" nie uleczalna ale można ją zaleczyć jeden jaź na tydzień :mrgreen: . Jak jedna osoba w domu jest chora cierpi cała rodzina żona i dzieciska ale co robić trza łowić
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us
:-P
Ostatnio zmieniony 13 lis 2011, 20:17 przez Skalka, łącznie zmieniany 2 razy.
Piotr Skałecki Lublin Expert

zajcow
junior
Posty: 428
Rejestracja: 07 mar 2010, 20:26
Lokalizacja: LUBLIN

Postautor: zajcow » 13 lis 2011, 20:16

jaziowica no tak to nieuleczalne :-( ale fajne :mrgreen:

jaco00
kijanka
Posty: 17
Rejestracja: 28 kwie 2011, 12:06
Lokalizacja: lublin

Postautor: jaco00 » 13 lis 2011, 22:31

Witam po raz pierwszy wszyskich kolegow klubowiczów i serdecznie pozdrawiam,myślę ,że w koncu znajde wiecej czasu żeby z wami pogawedzic

Awatar użytkownika
gapik
moczykij
Posty: 139
Rejestracja: 08 lut 2009, 19:21
Lokalizacja: Lublin

Postautor: gapik » 15 lis 2011, 16:12

Od naszego spotkania nad Wisłą troszkę już minęło, ale jako, że znowu robiłem Wojtkowi zdjęcie z jego życiową rybą to muszę ją też pokazać ;-)

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Gratuluje największej ryby naszego wyjazdu - przepiękny klenior !!
Łukasz Gapski, Klub Expert, Koło Daewoo
http://www.pzw.org.pl/wksexpertlublin/

zajcow
junior
Posty: 428
Rejestracja: 07 mar 2010, 20:26
Lokalizacja: LUBLIN

Postautor: zajcow » 15 lis 2011, 17:32

ładniusi :-D

Skalka
junior
Posty: 553
Rejestracja: 26 lis 2008, 20:08
Lokalizacja: Lublin

Postautor: Skalka » 15 lis 2011, 18:09

Gratki Wojtek ;-)
Piotr Skałecki Lublin Expert

Awatar użytkownika
czaki
kadet
Posty: 199
Rejestracja: 23 sty 2008, 14:31
Lokalizacja: Lublin

Postautor: czaki » 15 lis 2011, 21:41

Łukasz, nie pozostaje mi nic innego jak podziękować i po raz kolejny mieć nadzieję że Twoja obietnica się spełni i że w następnym sezonie to ja będę robił Ci zdjęcia z życiówkami. ;-)
Dzięki chłopaki za wspólny wyjazd, było super jak zawsze :-)
Pozdrawiam serdecznie. :-)
Koło SZUWAREK LUBLIN , klub Expert Lublin
Wojtek Chojnacki 89'

waldek
junior
Posty: 495
Rejestracja: 29 mar 2008, 22:52
Lokalizacja: lublin

Postautor: waldek » 19 lis 2011, 14:38

Jeszcze raz Wojtek gratuluję pięknego klenia. Jesteś w tej chwili najlepszym dowodem na to, że wędkując ze zrozumieniem można w tak różnych warunkach i w przypadku różnych gatunków ryb (pstrąg, okoń, kleń) osiągać znakomite wyniki, a zarazem powiększać rozmiary swoich życiówek.
Cieszę się również z tego, że wbrew ogólnie utartym opiniom nie trzymasz się jednej kurczowo „cudownej” przynęty tak jak nie liczysz ryb w jednej „cudownej” miejscówce. Określając w bardzo ogólny sposób nasz wędkarski rynek, uważam, że tak producenci jak i dystrybutorzy sprzętu dbają głównie o nasze lepsze odczucia, doznania itp. Pozwolę sobie w tek chwili na pewne stwierdzenie, a mianowicie – w przypadku Wojtka obserwuję pewną „wędkarską dojrzałość” polegającą na chęci odpowiedzenia sobie, (przynajmniej w moim mniemaniu) na kluczowe pytanie a które to głównie, umożliwia nam osiąganie systematycznie lepszych wyników, a mianowicie - czy aby na pewno to co odpowiada nam w czasie wędkowania, równie bardzo pasuje rybom?
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us
Tak jak Jacek Z. wcześniej zaznaczył 13 listopada spotkaliśmy się na klubowym, muchowo-lipieniowym spotkaniu.Choć jest nas niewielu to w ostatnim czasie wyraźnie daję się zauważyć znaczący przyrost osobowy w sekcji muchowej.
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us
Większość z nas nie może pozwolić sobie na poświęcenie zbyt dużej ilości czasu na tego rodzaju wspólne wędkowanie i dlatego dało się odczuć ogromną chęć jak najszybszego pojawienia się nad wodą. Pomimo to Jacek Z. przeprowadził krótką, lecz rzeczową odprawę podkreślając dbałość i szacunek dla możliwych do złowienia lipieni. Polegało to głownie na zwróceniu uwagi na:
jeśli możesz to uwolnij rybę w wodzie;
jeśli mierzysz rybę to tylko taką, która może okazać się największa;
jak to robisz, to tylko w wodzie na podbieraku szubko, a zarazem ostrożnie;
jeśli zdecydowałeś się wejść do wody to pamiętaj, że oprócz lipieni istnieje taki gatunek jak pstrąg, który już praktycznie odbył tarło ale pozostawił po tym zdarzeniu gniazda tarłowe itp.
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us
Chłód w tym okresie to oczywiste, lecz brak silnego wiatru przyczynił się do tego, że to wędkowanie zapamiętamy jako przyjemność.
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us
Oceniając zaś same wyniki, posłużę się jako przykładem Jacka Z. , który to miał kontakt z co najmniej 20-ma rybami, różnymi wielkości-owo ale... (myślę, że moi klubowi koledzy wędkują coraz lepiej).
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us
Zwycięska trójka.
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us
Łowca największego lipienia,
co myślicie o spotkaniu w grudniu?
Opiszę wam jeszcze jedną historię. Tydzień wcześniej w sobotę trafiłem nad wodę na 1,5 godziny. Słoneczna aura oraz duża przeźroczystość wody, wymusiła na mnie użycie cienkiej żyłki o średnicy 0.105mm. Myślę, że to głównie dzięki niej zainteresował się moją sztuczną przynętą, lipień którego już po pierwszych chwilach holu oceniłem jako rybę o znaczących rozmiarach. Pamiętając o średnicy stosowanej żyłki, ten hol oczywiście przedłużał się, z tego też powodu bez problemu znalazłem czas na przygotowanie aparatu. Lipień okazuję się na tyle silny by po podholowaniu do krawędzi roślin wykonać nawrót, a następnie z dużym impetem powrócić w nurt, co uczynił co najmniej dwa razy. Cała sytuacja przedłuża się na tyle że w trosce o kondycję ryby zrezygnowałem z wykonania fotek. W końcu jednak ryba trafia do mojego podbieraka. Następnie, szybko lecz ostrożnie, do leżącej na roślinach, w wodzie i na podbieraku ryby przykładam wędkę w celu określenia jej długości by już po chwili delikatnie przytrzymując lipienia i kierując jego pyszczek w kierunku napływającego nurtu pozwolić mu samodzielnie odpłynąć. W tej samej chwili widzę jak wolno i majestatycznie ryba, którą uwolniłem nawraca, a ja jednocześnie w tym samym momencie uświadamiam sobie o gotowym do pracy aparacie wiszącym na mojej szyi. Natychmiast wykonuję dwie fotki swobodnie płynącej ryby i traktuję je jak swoistego rodzaju nagrodę za odpowiednie i właściwe podejście do złowionej ryby, a efekty oceńcie sami.

To mój pierwszy ponad 50.
Ostatnio zmieniony 06 kwie 2013, 00:36 przez waldek, łącznie zmieniany 2 razy.

darek
senior
Posty: 1412
Rejestracja: 08 sty 2008, 16:21
Lokalizacja: lublin
Kontaktowanie:

Postautor: darek » 19 lis 2011, 15:30

Waldku,jak naj bardziej jestem za spotkaniem w grudniu,jeśli tylko pogoda pozwoli ;-) pozdro :-)

A lipasek cudny ;-)
Ostatnio zmieniony 19 lis 2011, 15:33 przez darek, łącznie zmieniany 1 raz.
Ryby,to kumple-nie żarcie

PAWEŁKWIECINSKI
kadet
Posty: 233
Rejestracja: 24 lis 2010, 17:55
Lokalizacja: Lublin

Postautor: PAWEŁKWIECINSKI » 19 lis 2011, 18:59

Witam Kolegów !!

Spotkanie Pierwsza Liga.
Zwrócenie uwagi na tak ważne aspekty wędkowania w danym okresie i danych gatunków ryb, nie może umknąć żadnemu zainteresowanemu w tym temacie. Zawarte w treści rzeczowe informacje powinny głęboko utkwić w świadomości wędkarskiej.
Gratulacje Jacku za zorganizowanie wspaniałego spotkania, jak również dla zwycięzców.
Waldku fotki i treść " mistrzostwo świata !!, warte do naśladowania.

Pozdrawiam !!
Paweł Kwieciński,Klub Expert,Koło Firlej.SSR 422

Awatar użytkownika
czaki
kadet
Posty: 199
Rejestracja: 23 sty 2008, 14:31
Lokalizacja: Lublin

Postautor: czaki » 20 lis 2011, 10:39

Witam,
Panowie zazdroszczę tego wyjazdu i mam nadzieję że w następnym sezonie uda mi się dołączyć do jak widać rozrastającej się sekcji muchowej naszego klubu. Cieszy fakt podejścia do samego wędkowania jak i pamiętania o innych mieszkańcach wody w tak ważnym dla nich momencie oraz dbania o naszą wodę. Waldku gratuluję zwycięstwa, oraz gratuluję reszcie klubowiczów mającym szczęście wędkować w tym dniu.
Chciałbym tez napisać parę słów odnośnie tego co napisał Waldek na mój temat.
Mianowicie chciałem na wstępie podziękować tobie Waldku za to co przez ostatnie lata udało mi się wypracować, jest to twoja zasługa. Cieszę się że nie dostałem gotowej wskazówki jak złowić daną rybę w danym okresie i przy danych warunkach, musiałem za to trochę nad tym popracować a następnie zweryfikować w rozmowie z Tobą moje przemyślenia i to co udało mi się wypracować, co ogromnie przełożyło się na ryby złowione przeze mnie w tym sezonie. Widzę po sobie że nadal robię dużo błędów w wędkowaniu ale ciągle nad tym pracuję i nadal będę prosił Cię o rady i konsultację co mam nadzieję znów przełoży się na wyniki w następnym sezonie. Cieszę się też z faktu że w tym roku po raz pierwszy udało mi się być na wszystkich spotkaniach z cyklu GP. Mam nadzieję że tak pozostanie. Mimo iż sezon jeszcze się nie zakończył muszę go uznać za dotychczasowo najlepszy w moim życiu przez wzgląd na ilość złowionych ryb jak i ich wielkość.
Dziękuję także Łukaszowi za wspólne wyjazdy które nie szczędziły nam przygód i długich marszy. Mam nadzieję że w następnym sezonie uda nam się jeszcze więcej trenować i jeszcze częściej pojawiać się nad wodą. No i liczę że dotrzymasz mi towarzystwa w nadchodzącym sezonie podlodowym tak jak mi to już obiecałeś.
Pozdrawiam gorąco.
Koło SZUWAREK LUBLIN , klub Expert Lublin
Wojtek Chojnacki 89'

zajcow
junior
Posty: 428
Rejestracja: 07 mar 2010, 20:26
Lokalizacja: LUBLIN

Postautor: zajcow » 20 lis 2011, 18:53

grudzień jak najbardziej tak. widzę że zainteresowanie jest było i będzie coraz większe ze strony kolegów to miłe już myślę o terminie który poddam pod dyskusję wiadomo gdzie :!: pozdrawiam :-)

PAWEŁKWIECINSKI
kadet
Posty: 233
Rejestracja: 24 lis 2010, 17:55
Lokalizacja: Lublin

Postautor: PAWEŁKWIECINSKI » 30 lis 2011, 17:10

Witam Kolegów Klubowiczów !!
Pragnę przypomnieć iż 6 grudnia odbędzie się Nasze spotkanie organizacyjne na którym będziemy podejmowali ważne decyzje.
Obecność obowiązkowa!!!!!!!
Rozpoczęcie o godz.20.00 w dotychczasowym miejscu.
Pozdrawiam!!
Paweł Kwieciński,Klub Expert,Koło Firlej.SSR 422

waldek
junior
Posty: 495
Rejestracja: 29 mar 2008, 22:52
Lokalizacja: lublin

Postautor: waldek » 05 gru 2011, 00:55

Myśląc w dalszym ciągu o podsumowaniu minionego sezonu, postaram się w kolejnych postach skupić tylko na rekreacyjnych wyjazdach. W moim przypadku te ostatnie cztery miesiące niewątpliwie zdominowane zostały przez dwa gatunki ryb a mianowicie pstrągi i lipien
lecz nie do końca.
Kiedy już pojawiłem się nad wodą głównie miałem okazję spotykać słońce czyli przysłowiową lampę oraz wysoką temperaturę. Te same czynniki przyczyniły się do wzmożonej frekwencji osób odwiedzających jeziora, lecz oczywiście w celach typowo turystycznych.
]
Z mojego doświadczenia wynika że w takich warunkach o wiele trudniej o dobre żerowanie u takich gatunków ryb jak sandacz czy szczupak.
Przede wszystkim z tych powodów oraz dużej liczby łodzi przy małej głębokości, omijałem tak popularne łowisko jakim jest ZZ. Pomimo że na spinningowych MO miałem okazję wyholować pięknego osiem-dziesięciocentymetrowego sandacza a na zaledwie dwóch prywatnych wypłynięciach tej wielkości ryby

to nadal będę twierdził że systematyczne powtarzanie takich wyników, w tym sezonie, na tym zbiorniku, było mało prawdopodobne.
Przypominałem teraz sobie jeden z moich sierpniowych wyjazdów na ryby razem z Przemkiem G. Nasz cel to małe leśne jezioro z utrudnionym dostępem do brzegów oraz brakiem plaży czy jakiejkolwiek bazy noclegowej.

Po drodze jednak nie oparliśmy się pokusie wstąpienia na bardzo atrakcyjny wędkarsko zbiornik. Dobrze znany szerokiemu gronu braci wędkarskiej jak i wypoczywającym tam osobom. Tak jak można było przewidzieć nasze wyniki które osiągnęliśmy tam były co najmniej mierne, lecz czas jaki tu spędziłem nie uważam za do końca stracony. Mieliśmy bowiem okazje przez co najmniej dwie godziny obserwować ekipę z kamerami, aparatami, ekranami, wysięgnikami i tym podobnymi akcesoriami. Wszystko to było konieczne do wykonania kilku ujęć „młodej parze”. Sama sesja okazała się na tyle wciągająca by „pani młoda” w finale nie odmówiła sobie kilku skoków oczywiście w białej sukni z welonem, do wody. Dla mnie bomba podejrzewam że dla Przemka też gdyż od kilku minut stał obok mnie potrząsając nerwowo kluczykami samochodu.
Po kilku minutach jazdy docieramy do właściwego celu. Na miejscu zastajemy ciszę, spokój i chętnie współpracujące okonie. Tradycyjnie nie łowimy tam okazów.

(jak na tej fotce)
Lecz ich ilość

sposób w jaki atakują nasze przynęty

oraz odczucia w czasie holu przy użyciu „piżdzianej” wędki powodują że nasz wyjazd przedłużamy jeszcze o jeden dzień.

Wrócę tam na pewno i jeśli tylko będzie to możliwe spędzę tam kilka dni.
Pozdrawiam Waldek.
Ostatnio zmieniony 06 kwie 2013, 00:39 przez waldek, łącznie zmieniany 1 raz.

waldek
junior
Posty: 495
Rejestracja: 29 mar 2008, 22:52
Lokalizacja: lublin

Postautor: waldek » 18 gru 2011, 13:26

Jeszcze cztery miesiące wcześniej nie przypuszczałem że złowię jakiegokolwiek lipienia przy użyciu muchówki. Tym bardziej jest mi w tej chwili trudno uwierzyć w systematycznie powtarzanie pozytywnych połowów nawet w takim miesiącu jakim jest grudzień.

Muszę jednak przyznać że grudzień w tym roku zaskoczył mnie wysoką temperaturą i ładną pogodą jak nigdy dotąd . Lipieniom zdaje się również to odpowiadać gdyż wykazują znakomitą kondycje, walcząc do ostatniej chwili holu.

Powrócę do podsumowania minionego sezonu i skupię swoją uwagę na rzekach.
Wisłę (która skrywa przed nami niejedną dużą rybę) odwiedzając uganiałem się za kleniami.

Głównym powodem takiego postępowania była pogoda którą dokładnie opisałem w poprzednim poście.
Kolejną rzeką gdzie z pewnością możemy liczyć na spotkanie z okazowym szczupaka to Bug. Jeśli choć trochę sięgniemy pamięcią wstecz to okazuje się że końcówka ubiegłego sezonu oraz połowa obecnego, to na tyle wysoki poziom wody w Bugu by skutecznie uniemożliwić nam spinningowa-nie. Ta sama sytuacja w przypadku ryb ułatwiła im odbycie efektywnego tarła, tak jak i pozwoliła na znaczne zwiększyć rozmiarów oraz wagi. Pierwsze informacje od wędkarzy oraz relacje z osiągniętych wyników na zawodach, potwierdzały ten stan rzeczy. Jednak niewiele potrzebowała czasu nasza szara rzeczywistość (zabieranie wszystkich ryb bez ograniczeń) by przy zwiększonej frekwencji braci wędkarskiej w znaczący sposób spustoszyć istniejący rybostan. Kolejne miesiące to już woda o znacznie większej przezroczystości oraz stopniowo obniżający się poziom. W takich warunkach i przy takiej pogodzie radzili sobie tylko nieliczni.
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us
Po to by uniknąć tłoku w dniu kiedy mogłem pozwolić sobie na wędkowanie wybierałem głównie małe rzeki.
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Porównując wyniki z kolegami którzy w tym samym czasie mieli okazję wędkować nad Bugiem, powiem prosto ilościowo złowiłem, złowiliśmy więcej a i wielkość łowionych ryb na tych „siurkach” okazała się porównywalna.

Na koniec chciałbym dodać że gdyby nie chwilowe zauroczenie lipieniami

łowił bym jazie zapewne też i na Wieprzu podobnie jak zakampior
…...... gratuluję i pozdrawiam.
Ostatnio zmieniony 06 kwie 2013, 00:42 przez waldek, łącznie zmieniany 1 raz.

waldek
junior
Posty: 495
Rejestracja: 29 mar 2008, 22:52
Lokalizacja: lublin

Postautor: waldek » 21 gru 2011, 00:20

czwartek godz. 18 zapraszam.


Wróć do „Koła / Kluby”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości