Klub "Expert" Lublin

informacje z kół i klubów

Moderator: Malak

waldek
junior
Posty: 495
Rejestracja: 29 mar 2008, 22:52
Lokalizacja: lublin

Postautor: waldek » 07 lis 2012, 21:31

Ostatnie dwa tygodnie to znaczna zmiana pogody. Przedsmak zimy odczuliśmy już, uczestnicząc w GPx muchowym nad Bystrzycą.
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us
Gdy pomyślę teraz o ilości wędkarzy którzy odwiedzili mnie w sklepie to dochodzę do wniosku, że zapadamy w sen zimowy lub odlatujemy do …..........
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us
Osobiście będę twierdził, że nie ma złej pogody za to natomiast istnieją nieodpowiednio ubrani wędkarze.

Dla jeszcze większego zmotywowania w takich sytuacjach wytłumaczyłem sobie, że jeśli mogłem poświęcić czas na wędkowanie a nie zrobiłem tego z tak błahego powodu jak gorsza pogoda to na pewno już się „starzeję”.

Ponieważ w gronie klubowym nie dopuszczamy podobnych myśli i traktujemy siebie nawzajem jako młodych, dziarskich i pięknych więc w minioną niedzielę trafiliśmy nad Wisłę.
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us
Zastaliśmy wyższy poziom wody a przy tym i przezroczystość znacznie się zmniejszyła. W czasie brodzenia odniosłem wrażenie, że otacza mnie więcej szarości (ktoś, kiedyś użył określenia „ołowiana”) a przecież dwa tygodnie temu ciepłe barwy otaczały mnie zewsząd.

Same ryby również nie dawały znać o sobie przy powierzchni wody i zaczynają skupiać się w stada na wybranych, krótkich odcinkach.Trafiając w taki rejon, przy spokojnym holu który nie płoszy reszty, możemy liczyć na kilkadziesiąt ryb w krótkim czasie. To miało miejsce na tym spotkaniu i stanowiło pewnego rodzaju nagrodę za wytrwałość.

W nadchodzącą niedzielę również będziemy wędkować, lecz gdzie? to jeszcze się okaże.
Ostatnio zmieniony 01 kwie 2013, 20:52 przez waldek, łącznie zmieniany 1 raz.

waldek
junior
Posty: 495
Rejestracja: 29 mar 2008, 22:52
Lokalizacja: lublin

Postautor: waldek » 14 lis 2012, 22:06

Niedziela 11 listopada to kolejny dzień, który spędziliśmy w gronie klubowym nad wodą, lecz zupełnie inaczej czyli rekreacyjno – relaksacyjnie ( czytaj, nie mylić z zawodami). Wbrew pozorom, najtrudniej było wybrać miejsce. Musiało bowiem ono sprostać następującym wymogom;
maksymalny dystans do wody 50m
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

dla dobra środowiska i jeziora konieczne niewielkie oddzielenie od miejsca spotkania
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

możliwość posadzenia naszych „czterech literek”
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

zadaszenie by nie kapało na …..........
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

czy np.; parking w kolorowych kwiatach lub ostatecznie roślinach itp.
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Paweł, tak jak było to do przewidzenia, od rana zachowywał się jak pracowity gospodarz (dla niego właśnie tak wygląda relaks).
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Po pierwszych sprawnych czynnościach zabezpieczających nasze potrzeby (nadal uważam, że jedzą i …....... za dużo) mogliśmy bez pośpiechu porozmawiać o naszych zwycięstwach i wynikach osiągniętych na zawodach. Niemniej jednak, tematem nr 1 był fakt zorganizowania eliminacji do GPx i samego GPx w dyscyplinie spinningowej ŻYWĄ RYBĄ.
W takiej chwili Paweł J. choć sam o sobie myśli, że jest mało fotogeniczny, to wyraźnie dwoma rękoma oznajmiał - jest ZA.
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Mirek T. który jest z nami odkąd tylko powstał klub i trochę wcześniej, przy takiej formie rozgrywania GPx, zadeklarował- w następnym sezonie startuję.
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Marek B. jako wędkarz z dużym bagażem doświadczeń, podjął się opieki w następnym roku nad zawodami eliminacyjnymi. Przy okazji nie omieszkał zgłosić jak to Marek, małą „interpelacyjkę”.
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Będąc świadomy tego, jak dużo poświęcamy prywatnego czasu na promowanie - wypuszczania łowionych ryb jak i ochronię środowiska. Zauważając konkretne, korzystne zmiany regulaminu amatorskiego połowu ryb które to zostały zaadoptowane i przeniesione w oparciu o zasady obowiązujące nas na zawodach sportu kwalifikowanego. Upatruje przyczyny, tak krzywdzącego traktowania zawodników - w działalności kół. Koła te bowiem dla istnienia tak zwanej działalności, stworzyły coś co nazywają „zawodami” i chwalą się tym, wykorzystując do tego celu okręgowe strony internetowe. Dla pełniejszego zobrazowania całej sytuacji posłużę się wyrazem twarzy Tomka K (dla niego jak i dla nas nie jest to sport, a tym bardziej zawody).
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

To wszystko za pieniądze z mojej składki, oczywiście na zawodach w kołach - GPx nie otrzymuje żadnych środków.
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Nie mogę patrzeć na chwalenie się martwymi rybami, pod pretekstem organizowania zawodów – GPx tylko żywa ryba.
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Popatrzcie jak włosy potrafią się jeżyć gdy dowiadujemy się o tworzeniu na mistrzostwach kół, fikcyjnych protokołów a tylko po to by sprostać wymogom dalszego uczestniczenia w zawodach (jakże to wychowawcze i satysfakcjonujące)
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Tym razem daszek czapki powstrzymał Tomka przed gestem pukania się w głowę, gdy pomyślał o biadoleniu, narzekaniu wprost oczernianiu - największego, medialnego a zarazem niezwykle skutecznego, gdy pomyślał o ochronie ryb i środowiska - sprzymierzeńca jakim jest sport kwalifikowany w prawdziwym tego słowa znaczeniu.
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Jednak jako osoba pozytywnie nastawiona twierdzi, że widzi pewne światełko nadziei w naszej szarej rzeczywistości.
To co dzieje się w kołach lub jak bardzo się zmieni, zależy tylko i wyłącznie od nas. Musimy jedynie wykazać choć odrobinę zainteresowania a to nie ma nic wspólnego z krytykowaniem czy oczekiwaniem, że ktoś inny za nas wszystko zrobi. Na początek proponuję uczestnictwo w zebraniu sprawozdawczo-wyborczym koła w tym roku.
cdn.

waldek
junior
Posty: 495
Rejestracja: 29 mar 2008, 22:52
Lokalizacja: lublin

Postautor: waldek » 14 lis 2012, 23:10

Kontynuując relację z tego rekreacyjno – relaksacyjnego wyjazdu, po wstępie który opisałem powyżej, atmosfera nadal się rozwijała.
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Na tyle, że nawet na małe gadu gadu wstąpił do nas właściciel ośrodka. Prywatnie, przesympatyczna osoba i bardzo pozytywnie nastawiona do braci wędkarskiej.
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

W czasie trwającej dyskusji, dowiedzieliśmy się o powiedzmy pewnych zapędach władz gminy, mających na celu przejęcie zbiornika (to nie takie proste). Oczywiście jak się domyślacie takowe przejęcie nie miałoby na celu poprawę rybostanu czy ochronę środowiska, a przede wszystkim ….... Jak wielką natomiast „sympatią” pałają władze gminy do wędkarzy niech świadczy fakt, że wprowadzili na istniejących pomostach zakaz wędkowania. W tym momencie chciałbym podziękować Wieśkowi Ś za niepoddanie się tym naciskom.
Wojtek potraktował bardzo poważnie całą rozmowę i pełen zapału podążył na pomost z nastawieniem sprawdzenia odporności wędkujących na widok uwalnianych ryb.
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Ogromnym wsparciem w tym miejscu okazał się Mirek K ze swoim niepowtarzalnym stylem zarzucania.
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Przy grillu nasz „zaprzyjaźniony wróg” Grzesiek K też nie marnował czasu, przedstawiając nowo poznanemu koledze, na jakiej zasadzie działają kluby (zastanawiam się tylko do którego go zachęcał?).
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Po pewnym czasie dociera do mnie wiadomość. Łowią na pomoście fajne do 30cm okonie, tego nie powinienem przeoczyć. Zanim jednak dotarłem do swoich kolegów coś uwieczniłem.
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Tak postępujących osób tego dnia można było zauważyć kilkanaście (a o wędkarzach mówi się „wariaci”). To jednak nie koniec bo po chwili usłyszałem „no mamy cię”.
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Następnie usłyszałem „co ty wiesz młodzieńcze na temat naszych potrzeb” (po prostu uroczo).
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Mirek obserwując całe zajście schował się w róg i narzucił kaptur.
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Wojtek pomyślał, że klęcząc może coś wskóra.
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Dobrze, że choć jedną z uwolnionych ryb mi pokazali.
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Dopiero wieczorem za trzcinami znalazłem spokój.
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Było naprawdę klimatycznie i przypomniałem sobie o swoim wcześniejszym wędkowaniu razem z rodziną nad j. Białym.
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Dziękuję jeszcze Pawłowi, że utrzymał aparat w dłoniach i na koniec wykonał tak poprawną fotkę.
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us
Za rok (jak zasłużymy) możemy to powtórzyć, tradycyjnie za własne, prywatne pieniądze.
Pozdrawiam Waldek.

PAWEŁKWIECINSKI
kadet
Posty: 233
Rejestracja: 24 lis 2010, 17:55
Lokalizacja: Lublin

Postautor: PAWEŁKWIECINSKI » 22 lis 2012, 19:17

Wszystkiego najlepszego dla osoby, która wniosła tak wiele w istnienie wzajemnej współpracy oraz w życie wędkarskie. Klub któremu przewodniczy ma dużo do zaoferowania innym, wiedzą o tym członkowie Klubu " Expert " Lublin.
W dniu urodzin Waldku.
Życzę Ci, aby wszystkie plany,
nawet te wydające się abstrakcyjne udało się zrealizować.
Szczęścia – dzięki któremu te zamierzenia będą realne.
Zdrowia, które pomoże w ich realizacji.
I przyjaciół, z którymi te sukcesy będzie można dzielić.
Paweł Kwieciński,Klub Expert,Koło Firlej.SSR 422

Skalka
junior
Posty: 553
Rejestracja: 26 lis 2008, 20:08
Lokalizacja: Lublin

Postautor: Skalka » 22 lis 2012, 20:22

Sto lat na rybach
Piotr Skałecki Lublin Expert

darek
senior
Posty: 1403
Rejestracja: 08 sty 2008, 16:21
Lokalizacja: lublin
Kontaktowanie:

Postautor: darek » 23 lis 2012, 05:16

Waldku,najlepszego,sto lat ;-)
Ryby,to kumple-nie żarcie

waldek
junior
Posty: 495
Rejestracja: 29 mar 2008, 22:52
Lokalizacja: lublin

Postautor: waldek » 23 lis 2012, 08:40

dziękuję bardzo za życzenia.

waldek
junior
Posty: 495
Rejestracja: 29 mar 2008, 22:52
Lokalizacja: lublin

Postautor: waldek » 30 lis 2012, 02:31

Nie chcę w żaden sposób odrywać Was od łowienia chociażby tego gatunku ryb.

Tym bardziej, że taka barwa zachodzącego słońca wskazuje, rychłe obniżenie temperatury a w konsekwencji, może nawet pojawienie się lodu.

Niemniej jednak zapraszam wszystkich Klubowiczów w nadchodzący wtorek na comiesięczne spotkanie. Dobrze jest raz na cztery lata, podzielić obowiązki i przydzielić „tytuły”. W tym konkretnym przypadku proszę o jak najbardziej poważne potraktowanie sytuacji i stuprocentową obecność.
Pozdrawiam Waldek.
Ostatnio zmieniony 01 kwie 2013, 20:54 przez waldek, łącznie zmieniany 1 raz.

waldek
junior
Posty: 495
Rejestracja: 29 mar 2008, 22:52
Lokalizacja: lublin

Postautor: waldek » 14 gru 2012, 09:21

Nie tak dawno bo zaledwie cztery tygodnie wcześniej brodziłem
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us
w Wiśle uganiając się za kleniami.

Natomiast niespełna trzy tygodnie wstecz w cienkim polarku, razem z Rafałem G.
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us
poławiałem nad ZZ dorodne sandacze.

Tak jak to w przyrodzie często bywa, sytuacja zmieniła się bardzo szybko i w tym momencie nad ZZ mamy już lód. Oczekując na jego bezpieczną! do chodzenia grubość, nic innego mi biednemu nie pozostało jak.............

Pojawiając się nad samą wodą, przy minusowej temperaturze dość często odnoszę wrażenie, że za chwilę odpadnie mi mój czerwony nos.
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us
Trwa to na szczęście krótko i po przystosowaniu, przyzwyczajeniu się organizmu do otaczających mnie warunków - samo wędkowanie okazje się przyjemnością.
Ostatnio zmieniony 01 kwie 2013, 20:56 przez waldek, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
matiazay
kadet
Posty: 248
Rejestracja: 27 paź 2009, 22:34
Lokalizacja: Lublin
Kontaktowanie:

Postautor: matiazay » 14 gru 2012, 23:38

extra zdjęcia i wyniki :-) pasja naszą potęgą.

waldek
junior
Posty: 495
Rejestracja: 29 mar 2008, 22:52
Lokalizacja: lublin

Postautor: waldek » 16 gru 2012, 01:46

matiazay pisze:extra zdjęcia i wyniki :-) pasja naszą potęgą.

to ogromna przyjemność zauważyć takie słowa aprobaty dla poczynań Klubu, dziękuję

waldek
junior
Posty: 495
Rejestracja: 29 mar 2008, 22:52
Lokalizacja: lublin

Postautor: waldek » 20 gru 2012, 16:04

Nasze zbiorniki pokryły się lodem a nieliczna część z nas miała już okazje z niego wędkować. Ja osobiście czekam na jego bezpieczną grubość. Oczekiwanie to nie oznacza, siedzenia w domu. Dlatego w takich momentach rodzi się pytanie, jeśli nie na lodzie to gdzie i jakie gatunki ryb?

Zapewne zauważyliście moje lipienie w grudniowej scenerii. W obecnych warunkach to bardzo dobry pomysł, jeśli myślę o łowieniu tego gatunku, przy użyciu nimf. Prowadząc bowiem nimfy pod szczytówką, zmuszeni jesteśmy do utrzymywania żyłki nad lustrem wody. Automatycznie unikamy zjawiska, obmarzania przelotek a w konsekwencji, swobodne przesuwanie się po nich naszego zestawu.

O ile mróz nie skuje naszych rzek, kolejnym gatunkiem który bez wątpienia wykazuje aktywność, to jaź. W naszych rzekach nizinnych oraz górskich (ten sam charakter inny status) ten gatunek występuje w licznej populacji. Mało tego, jest zainteresowany pochwyceniem (nie mylić z atakiem) sztucznych przynęt które używamy jako spinningiści.

Po to by zwiększyć swoje szanse na złowienie tego gatunku często w okrutnych, zimowych warunkach, staram się chociaż dobrze wytypować potencjalne łowisko. Zauważyłem pewne zależności powodujące późniejsze zamarzanie lub niezamarzanie rzeki np:
bliskość źródeł ich wielkość i ilość czyli górne odcinki większych i małych rzek
odcinki poniżej zbiorników zaporowych
przepływanie przez duże miasto o znaczącej ilości kolektorów czy oczyszczalni.
Odkąd pamiętam siebie, zawsze próbowałem dopasować się do wymogów ryb a nie własnych preferencji. W obecnej jednak sytuacji gdy zima nas nie rozpieszcza, moim priorytetem staje się komfort wędkowania lub sama możliwość.

Tak więc w dni mroźne z niską temperaturą, wybieram małe rzeki często chowając się przed wiatrem za drzewami lub wzniesieniami. Dzięki temu mogę podać niewielkich rozmiarów przynętę gumową, utrzymując żyłkę nad lustrem wody. Trochę to przypomina wędkowanie na nimfę lecz na odrobinę większym dystansie.

Wahająca się temperatura czyli nieznacznie poniżej 0, lub dodatnia - powoduje w moim przypadku, zmianę łowiska czyli „niżej” lub jeśli są rozmarznięte to większe rzeki. W tym przypadku następuje również zmiana rodzaju przynęty na WOBLERA (niech ta możliwość ma miejsce jak najczęściej).

Pojęcie „złej pogody” stworzyli nieodpowiednio ubrani wędkarze. Założę jednak, że jesteśmy dobrze i ciepło ubrani. Ryby takie jak jazie w zimowym okresie posiadają intensywne barwy a same hole na cienkim zestawie należą do najbardziej emocjonujących. Co ja zresztą będę pisał - przekonajcie się sami.
Ostatnio zmieniony 30 mar 2013, 09:18 przez waldek, łącznie zmieniany 1 raz.

Skalka
junior
Posty: 553
Rejestracja: 26 lis 2008, 20:08
Lokalizacja: Lublin

Postautor: Skalka » 24 gru 2012, 19:29

Zdrowych i wesołych świąt
Piotr Skałecki Lublin Expert

darek
senior
Posty: 1403
Rejestracja: 08 sty 2008, 16:21
Lokalizacja: lublin
Kontaktowanie:

Postautor: darek » 24 gru 2012, 19:39

Waldku,piękne zdjęcia i oczywiście rybki ;-)
Zdrowych,pogodnych i wesołych świąt ,zycze wszystkim :-D
pozdro ;-)
Ryby,to kumple-nie żarcie

PAWEŁKWIECINSKI
kadet
Posty: 233
Rejestracja: 24 lis 2010, 17:55
Lokalizacja: Lublin

Postautor: PAWEŁKWIECINSKI » 26 gru 2012, 22:06

Pogoda sprzyjała dzisiejszemu spacerkowi i nie tylko.
Pozostawiłem stół obfitości dla możliwości spotkania z ....... .

Obrazek

Woda jak na tą porę roku żyje.
Możliwość wzrokowego podziwiania podwodnego świata przy obecnym stanie wody i jej czystości jest niesamowita.

W nadchodzącym Nowym Roku 2013 życzę wszystkim dużo wędkarskich wrażeń i spełnienia marzeń.
Pozdrawiam.
Paweł Kwieciński,Klub Expert,Koło Firlej.SSR 422

waldek
junior
Posty: 495
Rejestracja: 29 mar 2008, 22:52
Lokalizacja: lublin

Postautor: waldek » 26 gru 2012, 23:24

Drugi dzień Świąt. W planach miało być oglądanie szopek, po głębszym przemyśleniu dziewczyny zrezygnowały. Nie mogę powiedzieć bym na to czekał, lecz z przyjemnością wykorzystałem sytuację i około godz 13-ej pojawiłem się na rybach.
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us
Po dwóch dniach dodatniej temperatury, śniegu nad wodą ubyło i to powiedziałbym - znacznie. Uważam również, że choć to koniec roku to część z roślinności wodnej posiada nadal intensywną zieloną barwę.

Istnieje również bardzo duże prawdopodobieństwo, że jeszcze przez kilka dni będziemy mogli w podobnych warunkach wędkować. Wykorzystajcie to koniecznie.
Ostatnio zmieniony 01 kwie 2013, 20:57 przez waldek, łącznie zmieniany 1 raz.

Skalka
junior
Posty: 553
Rejestracja: 26 lis 2008, 20:08
Lokalizacja: Lublin

Postautor: Skalka » 01 sty 2013, 19:28

Wszystkiego najlepszego w nowym 2013 roku. Dziś z Pawełkiem napoczeliśmy sezon, pierwszy zestaw obowiązkowy tak się napaliłem przy podbieraniu, że wlazłem do wody.
Obrazek
Łowienie mogłem kontynuować tylko dzięki uprzejmości Pawła, który pożyczył mi suche buty i skarpety. Potem zmiana rzeki i kolejne rybki pogoda piękna dobre towarzystwo po prostu sielanka.
Obrazek
Pozdrawiam
Piotr Skałecki Lublin Expert

kyller
senior
Posty: 1235
Rejestracja: 16 sie 2008, 16:48
Lokalizacja: Lublin

Postautor: kyller » 01 sty 2013, 19:38

Jeszcze dobrze karty nie oplaciłem, a już mi Piotr gula ruszasz :mrgreen: . Gratuluję.
Krzysiek, rocznik '83

PAWEŁKWIECINSKI
kadet
Posty: 233
Rejestracja: 24 lis 2010, 17:55
Lokalizacja: Lublin

Postautor: PAWEŁKWIECINSKI » 01 sty 2013, 19:54

O tak Piotrze wiele wrażeń w pierwszym dniu Nowego Roku i początku kolejnej wędkarskiej przygody.
Jeszcze dobrze się nie rozejrzałem w koło a tu proszę

Obrazek

Dobrze że gatek nie trzeba było :lol:

Obrazek

Koledzy Klubowicze również pojawili się tradycyjnie z życzeniami.

Obrazek

Udało się również zamięszać wodę.

Obrazek

Spotkanie z Mirosławem nad Bystrą przy ognisku zakończyło dzisiejszą wyprawę z wędką.
Pozdrawiam.
Paweł Kwieciński,Klub Expert,Koło Firlej.SSR 422

waldek
junior
Posty: 495
Rejestracja: 29 mar 2008, 22:52
Lokalizacja: lublin

Postautor: waldek » 02 sty 2013, 00:24

Po kilkumiesięcznym pobycie, na zaledwie kilka dni z za oceanu, trafił na Święta i Sylwestra do Lublina, Przemek G. Przy tak ograniczonym czasie jego pobytu a zwłaszcza w tak szczególnym okresie, nie mogłem pozwolić sobie na jakiekolwiek sugerowanie czy wymuszanie na Nim, wspólnego wędkowania. Jednak po jego telefonie w poniedziałek, sytuacja wyjaśniła się na tyle, że z tego co zrozumiałem – 1go stycznia 2013 roku zabierze mnie na ryby z domu bez względu na moje samopoczucie (nazywamy to dyspensą) dla mnie rewelacja. Pamiętając o tym jak potrafił w podobnych sytuacjach postąpić w przeszłości, powinienem przewidzieć, że to wszystko może okazać się nie tak piękne. W konsekwencji tego dnia o godz 12-ej (wcześniej nie było to możliwe), ja zabieram Przemka spod domu i to tylko z aparatem (fajne nowe szkiełko i body) gdyż nic więcej nie potrafi unieść. Dotarłszy nad samą wodę o takiej porze, życzenia zdążyliśmy złożyć tylko Jackowi i Darkowi. To właśnie od nich dowiedzieliśmy się o jaziu złowionym przez Piotrka – gratuluję (miałem również ochotę na pokazanie ryby tego gatunku).

Pogoda tego dnia była wyborna choć miejscami zima przypomina nam o tym, że to nadal jej czas.

Bez wątpienia jest to również czas tego gatunku ryb.
Pozdrawiam w nowym 2013 roku, Waldek.
Ostatnio zmieniony 30 mar 2013, 09:25 przez waldek, łącznie zmieniany 1 raz.

tomkoll
kijanka
Posty: 39
Rejestracja: 20 lis 2008, 22:39
Lokalizacja: Expert Lublin

Postautor: tomkoll » 05 sty 2013, 20:15

Piękne ryby i fotki. Gratulacje dla wszystkich, a pstrąg jak malowany, super kolorki.
U mnie sezon też otwarty, ale fotki niestety z telefonu.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

waldek
junior
Posty: 495
Rejestracja: 29 mar 2008, 22:52
Lokalizacja: lublin

Postautor: waldek » 05 sty 2013, 21:53

Za każdym razem gdy obserwuję spławik w przeręblu lub wychylający się kiwok – nie potrafię oprzeć się chęci, takiego wędkowania (to szczególna metoda).
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us
Niemniej jednak dzisiejszego dnia dałem się wyciągnąć Markowi P, na pstrągi (to nie było trudne).
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us
Myśląc o pogodzie muszę przyznać, że wszystko to co nazywamy opadem, wystąpiło razem i z osobna a przy okazji złapałem się na tym, że nie potrafię uwiecznić tego na zdjęciu, obiecuję poprawę.

Ciepły wiatr, dodatnia temperatura oraz deszcz, roztopił cały śnieg. To co jednak mnie zaskoczyło piątego stycznia to miękki, intensywnie zielony mech.

Pomimo utrudnionych warunków (biorąc pod uwagę komfort samego wędkowania) z przyjemnością pospacerowałem i po raz drugi w tym sezonie zostałem skontrolowany.
Tomek z telefonu lub nie to jaź wygląda super, gratuluję.
Ostatnio zmieniony 01 kwie 2013, 20:59 przez waldek, łącznie zmieniany 1 raz.

darek
senior
Posty: 1403
Rejestracja: 08 sty 2008, 16:21
Lokalizacja: lublin
Kontaktowanie:

Postautor: darek » 06 sty 2013, 17:09

Tomku,śliczny jazior ;-) gratuluję ;-)
pozdro
Ryby,to kumple-nie żarcie

zajcow
junior
Posty: 428
Rejestracja: 07 mar 2010, 20:26
Lokalizacja: LUBLIN

Postautor: zajcow » 06 sty 2013, 17:40

fajne rybki koledzy ja ostatnio jedynie złowiłem gypkę :-(

waldek
junior
Posty: 495
Rejestracja: 29 mar 2008, 22:52
Lokalizacja: lublin

Postautor: waldek » 13 sty 2013, 22:22

Zapewne gdybym miał możliwość spędzenia tego wolnego dnia nad wodą od godzin porannych, pojawił bym się nad Bystrą. Żałuję, że nie było to możliwe.
Trafiłem nad wodę dopiero o godz 14ej, zastanawiając się nad tym czy ma to jakikolwiek sens.

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us
Świeża pokrywa śniegu, brak wiatru i temperatura na poziomie 3stopni – wszystko to wyglądało bardzo zachęcająco, gdyby jeszcze odrobinę więcej czasu do końca dnia.

Nie zdążyłem zmarznąć i z przyjemnością poholowałem sobie podobnej wielkości pstrągi.

Temperatura bardzo szybko się zmieniła, po godz 16ej termometr w samochodzie wskazywał minus 10stopni (jak dobrze, że się jednak zdecydowałem).
Ostatnio zmieniony 01 kwie 2013, 21:00 przez waldek, łącznie zmieniany 1 raz.

PAWEŁKWIECINSKI
kadet
Posty: 233
Rejestracja: 24 lis 2010, 17:55
Lokalizacja: Lublin

Postautor: PAWEŁKWIECINSKI » 14 sty 2013, 19:12

Poranne godziny okazały się dość rześkie. Mocno trzeba było zacierać ręce.
Bystrą odwiedzili na zaproszenie Piotrka Mirosława wędkarze którzy dysponowali wolniejszym czasem między innymi również zawitałem do MEKSYKU ( miejscowa nazwa Wąwolnicy).

Obrazek

Wędkowanie w tak słoneczny dzień i temperaturę poniżej 11 st C było wyzwaniem. Brzegi pokryte lodem, skrzypiący śnieg pod nogami, woda o 2 st C nie sprzyjały naszym zmaganiom.

Obrazek

Wybrałem odcinek rzeki którego malownicze otoczenie rekompensowało wszystko.

Obrazek

Nieznane dotąd strumyki w bajkowym świecie i soczyście zieloną roślinnością robiły wrażenie.


Obrazek

Obrazek

Wyśmienita grochówka oraz inne smakołyki ( kto pierwszy ten le...... )

Obrazek

Obrazek

Jacek Ś. nazbierał w przysłowiową czapkę trochę fantów na licytację którą wraz z Piotrkiem M. zrobili na rzecz Bystrej.

Obrazek

Obrazek
Obrazek


Piotrek Taracha zerkał ze stoku w Rąblowie ( był w pracy) lecz bardzo przychylnie.

Pozdrawiam.
Paweł Kwieciński,Klub Expert,Koło Firlej.SSR 422

waldek
junior
Posty: 495
Rejestracja: 29 mar 2008, 22:52
Lokalizacja: lublin

Postautor: waldek » 14 sty 2013, 22:16

Tak jak wcześniej podkreśliłem żałuję, że nie miałem okazji wam towarzyszyć.

waldek
junior
Posty: 495
Rejestracja: 29 mar 2008, 22:52
Lokalizacja: lublin

Postautor: waldek » 28 sty 2013, 22:46

Tych kilka minionych dni, próbowało chyba przyzwyczaić nas do mrozu a już kulminacją tego wszystkiego była noc z soboty na niedzielę (co nieco mogę na ten temat powiedzieć gdyż miałem okazję wracać o piątej nad ranem). Lecz dzisiaj około godziny dwunastej, nieśmiało spojrzawszy na termometr stwierdziłem ze zdziwieniem, że temperatura jest bliska zeru. Zbyt długo nie wędkowałem by nie próbować wykorzystać takiej okazji. Tak jak można było przewidzieć dość dużą część rzeki skuł lud.

Nie zrezygnowałem i po przejechaniu kilku kilometrów znalazłem odcinek na którym mogłem zatopić swoją przynętę. Oczywiście i w tym rejonie miałem okazję wędkować nie raz. Zdążyłem również przekonać się do tego, że nie łowię tu zbyt wielu ryb, jednak te które uda mi się przechytrzyć, są zazwyczaj odrobinę większe.

Pomimo wszystko nawet w okresach intensywnego żerowania pstrągów, złowienie ryby przekraczającej 45cm jest sukcesem (przynajmniej w moim przypadku), nie wspomnę o przekroczeniu pięćdziesięciu centymetrów.

Pełen ogromnej chęci pospinningowania, schowany za wiatrem nie bacząc na nagłe zmiany pogodowe ruszam nad wodę, oczywiście brnąc w wysokim śniegu. Pomimo tych niedogodności które opisałem powyżej - było naprawdę przyjemnie.

Mało tego ryby które złowiłem oprócz fajnych rozmiarów wykazywały świetną kondycję, wyskakując wielokrotnie nad lustro wody i walcząc do do końca a podobnych ilości życzyłbym sobie jak najczęściej.

Odnoszę również wrażenie, że posiadają grube i pełne brzuszki (co by nie mówić to jednak nasze nizinne, bogate w pokarm, cieplejsze, szuwarowo-bagienne środowisko.
Ostatnio zmieniony 30 mar 2013, 09:30 przez waldek, łącznie zmieniany 1 raz.

PAWEŁKWIECINSKI
kadet
Posty: 233
Rejestracja: 24 lis 2010, 17:55
Lokalizacja: Lublin

Postautor: PAWEŁKWIECINSKI » 03 lut 2013, 10:54

Witam.
Rożnie spędzamy wolniejszy czas mogąc realizować własne pasje, korzystając z różnych możliwości.

Obrazek

Obrazek

Okres zimowo jesiennej aury w obecnym czasie można wykorzystać na kilka sposobów lecz nie ukrywam iż nasze wody górskie o które dbamy w szczególny sposób powinny mieć odzwierciedlenie również na wodach nizinnych. Podkreślamy te i inne sprawy na spotkaniach klubowych jak i sposoby właściwego korzystania ze sprzętu i przynęt. Klub zaoferował wspaniałą współpracę między nami i jednocześnie wyniki są tego odzwierciedleniem.
Krótki spacer z wędką i nie lada podbierakiem którego ojcem jest Waldek daje wiele możliwości.

Obrazek

Obrazek

Jak zawsze zapraszam na kolejne spotkanie w najbliższy wtorek na 20.00 z pewnością znów zbraknie czasu do rana..
Pozdrawiam.
Paweł Kwieciński,Klub Expert,Koło Firlej.SSR 422

Awatar użytkownika
DAWID
senior
Posty: 899
Rejestracja: 02 sie 2008, 15:09
Lokalizacja: Opole Lubelskie
Kontaktowanie:

Postautor: DAWID » 04 lut 2013, 14:50

Piękny kaban, ile miał?
Dawid Kaszlikowski TeamMikado


Wróć do „Koła / Kluby”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 11 gości