Rzeka Bug – Okopy (Dorohusk)

Rzeka Bug, Okopy (Dorohusk)


Dane ogólne

Bug to typowa rzeka nizinna. Ku uciesze wędkarzy i miłośników przyrody nie uregulowana właściwie wcale. Wije się po swojemu wśród łąk, podmywa skarpy, wylewa co wiosnę… W Dorohusku jednak natura utworzyła w miarę prosty odcinek, na którym rozgrywane są corocznie zawody spławikowe. Dostępność brzegów jak na dziką rzekę jest przyzwoita. Kilkunasto czy choćby kilkumetrowej skarpy próżno tu szukać. Brzegi na całej długości porośnięte są pasem zarośli nadrzecznych (wierzby, olchy etc), nad samą wodę wchodzi się przez ten gąszcz „wędkarskimi” ścieżkami, które wcinają się weń co kilkadziesiąt metrów. Podobna ścieżka prowadzi wzdłuż samego brzegu rzeki. Stanowiska są na szczęście wolne od krzaków regularnie wydeptywanych i wycinanych przez wędkarzy. Między nimi trafiają się wysokie wierzby, olchy i pojedyncze krzewy. Takie warunki stwarzają niepowtarzalny, kameralny, klimat łowienia.

Średnia głębokość zależy od stanu wody. Bywało, że w najsuchszych latach poziom ten spadał w najpłytszych miejscach do metra. Podobno zdarzały się wtedy ucieczki krów ukraińskich gospodarzy na naszą stronę (to nie żart!). Przy normalnym stanie wody należy jednak przyjąć że będziemy mieli od 1,5 do 2,5m. Szerokość rzeki na omawianym odcinku to w okolicach 50m. Dno twarde, bez roślinności, aczkolwiek należy dokładnie sprawdzić czy przypadkiem nie mamy twardego zaczepu. Uciąg tak jak i głębokość zależy od ilości wody w rzece. Mieści się w widełkach 5-15gram, na stopa czasem trzeba założyć więcej. Należy mieć też na uwadze, że rzeka jest dzika, nieuregulowana i szybkość nurtu zmienić się może w zależności od odcinka.

Dojazd na łowisko

Jadąc z Chełma od krzyżówek lubelskich (rondo przy wjeździe do miasta) jedziemy dwupasmową ulicą Rejowiecką, dojeżdżamy do niewielkiego ronda z którego zjeżdżamy na drugi zjazd (Aleja Przyjaźni). Cały czas jedziemy prosto, ulica zmienia nazwę na Rampa Brzeska. Jadąc główną drogą wyjeżdżamy z miasta. Po około 18 km skręcamy z głównej drogi w lewo. Przejeżdżamy 500m i na skrzyżowaniu za szarym budynkiem straży pożarnej skręcamy w prawo. Jedziemy prosto około kilometra aż zobaczymy po lewej stronie bocianie gniazdo na słupie. Jest to bardzo charakterystyczne miejsce – trudno przeoczyć. Przy tymże słupie zjeżdżamy w gruntową drogę w lewo. Jadąc cały czas prosto dojeżdżamy do rzeki w miejscu tzw „pod gruszą”.


Gatunki ryb

Podstawowym gatunkiem jest leszcz. I nie są to „leszczawki” po 20 dag! Ich średnia masa to około kilograma, choć zdarzają się potwory (wyjęte i nie wyjęte) po 3 kilo. Niestety nie zawsze nastawienie się na leszcze zapewnia wysoką lokatę. Czasami ryby te zupełnie nie zerują, lub żerują wyjątkowo chimerycznie i cała impreza łowi tylko kilka sztuk.

Ukleje to wariant numer dwa. Przy ich dobrym żerowaniu i przyzwoitym, uklejowym stanowisku najlepsi przekraczali 5000 pkt.

Krąp, płoć. Niegdyś na tym odcinku były podstawą wyników. Teraz ich znaczenie spadło. Owszem łowi się te ryby, jednak trudno mówić o ich decydującej roli.

Ciekawym przyłowem są jazie, pięknie walczące na tyczce, oraz świnki.
Na Bugu łowi się tyczką z zestawem skróconym – jeśli chcemy łowić średnią rybę, leszcze oraz uklejówkami. Bolonka jest trudna do zastosowania na wielu stanowiskach ze względu na drzewa i krzewy za plecami.

Taktyka

Musimy jakoś pogodzić zachowawcze łowienie uklejek i leszczową grę va banque. Należy mieć przygotowane oba warianty i dostosować się w zależności od warunków. Nie jest to łatwe gdyż np. scenariusz uklejowy może potoczyć się dwojako. Konsekwencja łowienia uklejek może nam dać miejsce w czołówce, lub nawet zwycięstwo podczas słabego żerowania „normalnych” ryb. Z zaś drugiej strony przy przyzwoitym żerowaniu średniej ryby może też nas pozbawić szansy na choćby przyzwoitą lokatę.
Odwrotnie: gdy przesiedzimy z rurą 3 godziny możemy nie łowić przez np. godzinę aż zacznie się „koncert” – rozkładamy wtedy wszystkich łowców uklejek na łopatki, ale też możemy się koncertu nie doczekać… w tym drugim przypadku wyprzedzi nas uklejarz z 3000 punktów. Wiele powie trening, niemniej podczas samych zawodów należy być również bardzo czujnym.Warto też sprawdzić co się dzieje przy dnie „pod nogami”.

Sprzęt

Do tyczki mogą przydać się zestawy ze spławikami typu dysk lub żagiel od 5 do nawet 20 gram. Warto mieć też kilka bombek z dolnej części tego zakresu.
Żyłka główna to zwykle 0,14 (czasem grubiej), przypon 0,10 – 0,12. Haki dopasowane do przynęt, raczej solidne, żeby nie przedłużać holu i nie dać rybie wiele czasu na spięcie.
Uklejówki i zestawy uklejowe mogą się okazać niezbędne.

Zanęty i przynęty

Na Bugu nęci się sporo. Gruntowa zanęta spożywcza raczej ukierunkowana na leszcza: gruba słodka, pachnąca. Do tego dużo robactwa: grube białe, castry, cięty gnojak, czy przy wybitnym leszczowym nastawieniu ochotka hakowa. Zanęta oczywiście obciążona (żwir, glina) i sklejona.
Zanęta powierzchniowa na uklejki z dodatkiem jokersa.
Grubsze ryby łowi się zwykle na białe robaki, czasem skuteczny okazuje się kawałek gnojaka, przy słabym żerowaniu można spróbować łowić na ochotkę. Uklejki klasycznie – pinka

Podsumowanie

Bug to piękne, niesamowicie klimatyczne ale wymagające łowisko. Nie jest to w 100% przewidywalne „bajoro” gdzie wiemy, że od początku do końca tury będziemy łowili 15cm płotki. Tu wiemy po treningu dużo, ale nadal wiele może się zdarzyć. Może nam przyjść stado leszczy i nałowimy dwucyfrowy wynik, możemy wygrać uklejami, możemy mieć odjazd bużańskiego karpia nie do zatrzymania, czasem trafi do podbieraka jaź – wariat albo inna świnka. Do tego łowimy w otoczeniu dzikiej, różnorodnej przyrody. Zarośla nadbrzeżne, kolorowe zimorodki potrafiące zawisnąć nad wodą, zaskrońce wygrzewające się na pniu, spektakularne polowania boleni – przypominające wrzucanie do wody płyt chodnikowych… to wszystko stwarza niepowtarzalną atmosferę burzańskich łowów.

Informacje dodatkowe

Bug jest ogólnodostępny do wędkowania dla członków PZW. Jednak aby spokojnie wędkować na tej granicznej rzece trzeba zgłosić telefonicznie zamiar wyjazdu na ryby miejscowej Straży Granicznej w Dorohusku. Tel: 082 5661083 Niedopełnienie tej formalności grozi karą pieniężną!Nie jest to wymagane podczas rozgrywania zawodów wędkarskich.

tekst: Tomek „JOKER” Bronicki