Greg pisze:I to się zwie super organizacja, raczej nieosiągalny standard w innych kołach. Nie to żebym agitował, ale żal, że nie będę na zawodach.
Przykro mi że nie będziesz na tych zawodach. Ludzka rzecz, czasem tak w życiu bywa - pewnych spraw się nie przeskoczy. Nie agitujesz? A co to jest? Trochę pokory i skromności nikomu nie zaszkodziło. Noooo... jak Haczyk organizuje zawody to zawsze jest "super organizacja" nie może być inaczej...?
..."nieosiągalny standard"...?! Co to znaczy - nieosiągalny standard ? To jest dla mnie bardzo subiektywne. W wielu kołach są fajne imprezy i wyjazdy wędkarskie ale nie popadają w jakąś nieopisaną megalomanie. Nie to żebym się czepiał....

ale... Jeszcze raz się powtórzę bo to najbardziej dobitne i właściwe słowa - trochę więcej pokory, skromności, normalności, bez zbędnej przesady i egzaltacji.
Byłem np. z synem na ostatnim spławikowym Pucharze Haczyka i mogę powiedzieć że było bardzo fajnie. Tak samo mogę powiedzieć dużo sympatycznych słów o Pucharze Barrakudy. Choć impreza była jeszcze z "większym rozmachem". I podobne przypadki mogę mnożyć. Ale po co ? To że Kolega Greg (i nie tylko on) dba o dobre imię swojego macierzystego koła - to bardzo dobrze tyle tylko, że przybrało to rozmiary aż nadto widoczne i niezrozumiałe. To jest moje osobiste zdanie, może się ktoś z nim nie zgadzać (jego prawo). Takie są moje spostrzeżenia, tu i teraz pozwoliłem sobie je spontanicznie, choć przyznam że może trochę chaotycznie przedstawić. Pozdrawiam wszystkich Kolegów z Haczyka.