Kolejna tura spinningowego GP OL nad Zalewem Zemborzyckim za nami. Będę ją szczególnie pamiętał jako organizator wspomagany przez klubowiczów „Haczyka”. W woli przypomnienia podkreślę że jest to jedyne spotkanie rozgrywane żywą rybą !!! I do tego z środków pływających. Tym bardziej chcę podziękować Tomkowi K który pomimo wielu sugestiom oraz cichym przyzwoleniom ze strony uczestników naszego GP, sugerującym zorganizowanie tego spotkania na jakimkolwiek innym łowisku oczywiście bitą rybą, wytrwał i konsekwentnie realizował wcześniejsze założenia. Oczywiście te same osoby nie kryły współczucia mając na myśli problemy którym musieliśmy sprostać by podołać temu przedsięwzięciu. Osobiście jednak o wiele bardziej liczyłem na pomoc oraz zrozumienie. Z tego też powodu chcę podziękować kolegom z klubu „Szukarek” za ściągnięcie sześciu dodatkowych łodzi. Dla lepszego zobrazowania sytuacji jak było to ważne przytoczę kilka faktów. W tych konkretnych zawodach uczestniczyło 74 zawodników natomiast koledzy z Puław przyjechali w 30-o osobowym składzie, lecz ta trzydziestka oczywiście zapewne w ramach pomocy i współpracy nie posiadała ani jednej łodzi. Zapewne też kierując się tą samą troską, ci sami koledzy rozpętali burzliwą dyskusję jak należy dysponować tym czego nie zabezpieczyli
Uploaded with
ImageShack.us
Uploaded with
ImageShack.us
Uploaded with
ImageShack.us
a jeszcze rano było tak spokojnie.
Dla moich klubowiczów ten dzień rozpoczął się już w nocy na ściąganiu sprzętu pływającego zresztą podobnie jak w sobotni wieczór po to by wszystkie znalazły się przed startem w miejscu zbiórki. Przy zaistniałej sytuacji pokuszę się o stwierdzenie że powierzenie tego zadania któremukolwiek z puławskich klubów skończyłoby się na zupełnie innym łowisku i rozegraniem tego martwa rybą. Choć dobrze zdaję sobie sprawę z tego że większość ma dość mojego biadolenia na temat formy rozgrywania naszego GP OL w dyscyplinie spinningowej to jednak jeszcze raz się powtórzę. Frekwencja która utrzymuje się w tym roku może być powodem zadowolenia
Uploaded with
ImageShack.us
Uploaded with
ImageShack.us
lecz to jak rozgrywamy nasze GP należy przemilczeć lub się wstydzić. Również z tego samego powodu nie może to GP stać się jakąkolwiek eliminacją do ogólnopolskich zawodów lub w ogóle stać się imprezą na ogólnopolskim poziomie(bardzo żałuję). Pozwolę sobie jeszcze na kilka pytań. Czy nasze i tak już ubogie łowiska zasługują na takie spustoszenie jak np. Wieprz w Baranowie po pierwszym GP?. Jak długo ślepa rywalizacja oraz własna wygoda będzie powodem spotkań w tak licznym gronie- kosztem ryb!!!?.
Wrócę do samych jeszcze zawodów. Dziękuję jeszcze raz wszystkim klubowiczom a szczególnie Pawłowi K bez którego to wszystko......................
Zalew to trudne łowisko o czym nie jeden z nas miał okazję wcześniej się przekonać, tym bardziej gratuluję zwycięzcom i szczęśliwcom.
Pierwsze miejsce tak jak w ubiegłym sezonie zdobył Łukasz Białach-Feniks
Uploaded with
ImageShack.us
lecz wtedy jeszcze był moim klubowiczem a teraz powiem tak, dlaczego nam to robisz?.
Drugie miejsce to Łukasz Domański-Azoty
Trzecie miejsce Artur Lewandowski-Expert
Uploaded with
ImageShack.us
[IMG=http://img809.imageshack.us/img809/3126/zzgp11028.jpg][/IMG]
Uploaded with
ImageShack.us
gratulacje oraz polecenie klubowe, częstsze starty na zawodach.
W przypadku klasyfikacji drużynowej pierwsze miejsce zdobyły Azoty- 12p
drugi miejsce Fenix- 18p
oraz trzecie miejsce Expert- 21p
Na zakończenie powiem że ja musiałem po zawodach odreagować
Uploaded with
ImageShack.us
i było fajnie lecz zbyt krótko czyli do momentu kiedy pojawiły się kapitalne zdjęcia głowacic Piotra Z.(zazdroszczę i podziwiam).