3turaplws2015

Zawody na Bugu zakończyły PLWS w woj. lubelskim


W sobotę 18 lipca odbyła się trzecia, rozstrzygająca tura Lubelskiej Ligi Spławiokowej PLWS. Zawodnicy musieli zmagać się w ekstremalnie ciężkich warunkach, przy rekordowo niskim poziomie wody w rzece Bug w Woli Uhruskiej, jak i upałem, który lał się z nieba. Dodatkowo treningi pokazały, że z rybą nie jest za różowo, co zapowiadało walkę o każdy gram złowionej ryby.

 

Organizatorzy zawodów, chełmskie koło PZW Wola Uhruska przez cały tydzień poprzedzający zawody monitorowali jakość stanowisk, a raczej ich przydatność. Kilka mijscówek zostało przygotowanych specjalnie na te zawody, a wiele stanowisk wykluczono ze względu na poziom wody „po kolana”. Ubiegłoroczne zawody w tym samym miejscu (przy również niskimi stanie wody) pozwolił jednak ulokować stanowiska po kolei, w ten weekend było to jednak niemożliwe. Stanowiska były porozrzucane w sektorze grupami, a wszystko po to, aby już na starcie nie skazać kogokolwiek na pewną porażkę. Kilka stanowisk wymagało również odpowiednio długiej siatki do przetrzymywania ryb jak i długiej sztycy podbieraka. Warunki w jakich musieli walczyć zawodnicy były ekstremalne, tym samym każdemu z osobna należą się wielkie brawa, w końcu to najlepsi wędkarze województwa i tą rywalizacją to udowodnili. Podczas zawodów, w których udział bierze kilka zespołów z różnych okręgów, trudno jest wybrać datę zastępczą, ale na szczęście te ciężkie warunki były nadal nadające się do łowienia. Zresztą Ci, którzy nie po raz pierwszy mieli zawody na „dzikim” Bugu specjalnie nie przejmowali się zaistniałą sytuacją – dla nich to już normalka.
Najlepszy w sektorze A Marcin Długosz tuż przed startem. Ta pewna mina zdradzała wszystko, więc Marcin połowił tak jak zamierzał 😉

 

W sektorze A zwycięża Marcin Długosz z zamojskiej drużyny Wydra Team, który pokonuje łowiącego po lewej ręce Konrada Józefczuka ze Sklepu Wędkarskiego Antek w Łęcznej. Trzecie miejsce dla Roberta Skiby z Nadburzański Górek Team – drużyny liderującej po turach.
W sektorze B najlepszy jest Wojciech Maciejewski, który daje popis łowienia jazi i uzyskuje świetny wynik przekraczający 3000 punktów. Drugi z niemal 2000 punktów jest Wiktor Bełczącki, który swój wynik opiera na dużym, ponad kilogramowym leszczu, a trzeci Grzegorz Banucha (również swój wynik zawdzięczający ogromnemu, złotemu leszczowi).

Warunki były bardzo ciężkie, na niektórych stanowiskach widać było jedynie czubki głów zawodników…

 

Sektor C ze względu na charakter brzegu był podzielony niemal idealnie na pół – wykluczono długi pas bardzo płytkiej wody. W pierwszej części sektora najlepiej poradził sobie Tomasz Michalak siedzący na stanowisku nr7, który jak sam stwierdził większość swoich ryb (tzw. średnia ryba, która wpłynęła znacząco na końcowy wynik) złowił w ostatniej godzinie zawodów, gdy idealnie wpasował się w warunki i gusta ryb. Natomiast w płytszej części sektora zdecydowanie najlepszy był Jarosław Irsak, który wynikiem 4 400 uzyskał najlepszy wynik zawodów (podstawą wyniku były dwa ogromne leszcze), tym samym zwyciężając również w sektorze C.

W klasyfikacji drużynowej najlepsi okazali się młodzi zawodnicy (najniższa średnia wieku ze wszystkich drużyn) reprezentujący Sklep Wędkarski Antek w Łęcznej gromadząc 11,5 punktów sektorowych, na drugim miejscu drużyna Gardons Team – 15 punktów sektorowych. I właśnie reprezentanci tej drużyny dla mnie osobiście najlepiej wypadli w tych zawodach. Każdy z trzech zawodników uzyskał wagę ponad 1kg, zajmując 4-5-6 miejsca w swoich sektorach, ale w ich siatkach nie znajdowała się żadna ryba przekraczająca 400 punktów. Wynik całej drużyny oparty na drobnej i średniej rybie, równe łowienie i ogólnie świetny rezultat, gratulacje! Trzecie miejsce dla Centrum Wędkarskiego Rybka Elizówka, która zgromadziła 16 punktów sektorowych, a 2 zawodników z drużyny oparło swój wynik na jednym, bonusowym leszczu, który zapewnił miejsce w czołówce sektora i wysoki wynik ekipy.

 

Ryba zawodów – leszcz o wadze 2,4kg złowiony przez Jarosława Irsaka

 

Najlepszą drużyną Lubelskiej Ligi Spławikowej 2015 zaliczanej do rozgrywek Polskiej Ligi Wędkarstwa Spławikowego została… ekipa Nadburzański Górek Team, poprawiając się o 1, ale jak dużo dające „oczko” w stosunku do ubiegłorocznego, debiutanckiego sezonu. Na drugim miejscu mistrzowie z sezonu 2014 – Zamojskie Spławiki, a podium uzupełniają zawodnicy Sklepu Wędkarskiego Antek w Łęcznej. Na ważnym 4 miejscu drużyna z Lublina – Milo MatchPro Lublin, a 5 miejsce zajmuje Arno River Team. I właśnie 5 drużyn z naszego regionu ma pewne miejsce w wielkim, ogólnopolskim finale PLWS, który odbędzie się w październiku. Życzymy powodzenia!!! Warto również dodać, że indywidualnie najlepszym zawodnikiem okazał się Maciej Woźniak z Arno River Team, który podczas 3 tur zgromadził 9 punktów sektorowych, tym samym wygrywając specjalną nagrodę niespodziankę.

 

zobacz WYNIKI ZAWODÓW

zobacz WYNIKI Lubelskiej Ligi Spławikowej PLWS 2015

zobacz GALERIĘ ZDJĘĆ

 

 

C O   D A L E J ?

 

Pewnym jest to, że mamy 5 miejsc dla drużyn z naszego regionu, które mogą wziąć udział w ogólnopolskim finale Polskiej Ligi Wędkarstwa Spławikowego. Ale co z naszą, lubelską ligą w roku 2016? Słuchając głosów samych zawodników jak i organizatorów – ten cykl zawodów powinien trwać dalej, na podobnych (bądź identycznych) zasadach. Nie ważne pod jaką nazwą czy patronatem, jeśli PLWS będzie istniał nadal, to nic nie szkodzi, aby rozgrywki odbywały się nadal pod tym sztandarem. Wydaje się, że rozwiązanie drużyn 3-osobowych plus jeden rezerwowy jest optymalne i to również powinno zostać niezmienione. Na pewno czynnikiem, który wpływa na atrakcyjność zawodów jest różnorodność łowisk, jak i ich rotacja. Pod koniec wakacji zacznę prowadzić pierwsze (miejmy nadzieję owocne) rozmowy z potencjalnymi organizatorami tur zawodów, chciałbym zachować równowagę w postaci 1 tury w każdym z wędkarskich okręgów, z których pochodzą drużyny. Największą niewiadomą jest ilość drużyn. W pierwszym sezonie Ligi było ich 5, teraz 15, a ile będzie chętnych w 2016? Większość (jeśli nie wszystkie) drużyn z tego roku będzie chciało kontynuować rywalizację w następnym sezonie, ale ilość nowych drużyn jest zawsze niewiadomą. Wydaje się, że optymalną liczbą drużyn startujących w zawodach jest 15 (czyli 3 sektory po 15 zawodników). Wystarczająco dużo, aby powalczyć, nie za dużo by nie dopasować się do większości naszych łowisk i nie za mało, aby nie ucierpiał na tym poziom rozgrywek. Pierwsze 10 drużyn sezonu 2015 mają zagwarantowany start w kolejnym sezonie, jeśli oczywiście zgłoszą chęć do dalszej zabawy. Drużyny z miejsc 11-12-13-14-15 prawdopodobnie zmierzą się wspólnie z nowymi drużynami w wiosennych eliminacjach, które wyłonią 5 drużyn, aby ponownie uzyskać liczbę 15. Można też stworzyć podział na 1 i 2 ligę, ale to tylko pod warunkiem chętnych do organizacji kolejnych tur, dużej ilości nowych drużyn oraz prawdopodobnie znacznie niższym startowym drużyn (i co za tym idzie porównywalnie niższej puli nagród).
Opcja wyłonienia 5 drużyn, które domkną Ligę na sezon 2015 jest jeszcze otwarta. Korzystając z czasu jaki nam pozostał jeszcze w tym roku, już na początku jesieni rozpocznę prace związane z rozgrywkami w 2016 roku, tak aby najpóźniej w grudniu tego roku już wszystko było pewne i ustalone. Ze swojej strony bardzo Was proszę o opinie na temat wyglądu rozgrywek w roku następnym, głównie z akcentem na rozwiązanie sytuacji wyłonienia 15 drużyn, które będą się „ścigać” o miano najlepszej drużyny województwa lubelskiego. Jeśli jesteście też zainteresowani przystąpieniem do rozgrywek, również proszę o kontakt, to pozwoli nam na oszacowanie ilości nowych drużyn, a co za tym idzie pozwoli na wybór rozwiązań dotyczących awansu/spadku drużyn w LLS.

 

Proszę pisać na mojego maila [email protected] z tematem PLWS. I bardzo proszę się podpisać, aby Wasze opinie bądź zgłoszenia nowych drużyn nie były anonimowe.

 

Na koniec kilka wybranych zdjęć z ostatnich zawodów z moim komentarzem 😉
Można by rzec, że sam sobie wykopał ten dołek… tzn. stanowisko 😉 Marek Kupisz przez ponad tydzień przed zawodami czuwał nad tym, aby wyznaczyć 45 najlepszych miejsc, co nie było łatwe z uwagi na rekordowy niski stan Bugu. Powstało wiele nowych, jeszcze nie używanych „dziur”. Dzięki Marek za poświęcony czas i pracę!

 

Oto dziki obraz rzeki Bug! Krzaki, drzewa, gałęzie i korzenie.

 

Tym razem numer stanowiska nie pokrył się z zajętym miejscem sektorowym 😉

 

Ryba, tzn. rybka dnia. Takie oto krąpiki łowiono najczęściej. Ukleja, zawsze liczna, od ponad 2 tygodni gdzieś przepadła. Średniej ryby też zupełnie nie było, ale gdzieniegdzie można było złowić…

 

… taką rybę! To największy leszcz zawodów. Do siatki trafiło też sporo około kilogramowych leszczy

 

Zdarzały się i takie stanowiska (zdjęcie nie ukazuje… głębi), gdzie zawodnik siedział na ponad 3 metrowej skarpie

 

Pamiętacie rybę zawodów? Pływa dalej, jak wszystkie łowione przez zawodników, których hobby to wędkarstwo a nie rybołówstwo.

 

Pamiątkowa, ręcznie wykonana w drewnie rzeźba dla najlepszej drużyny Lubelskiej Ligi Spławikowej w 2015 roku

 

I najlepsza ekipa, od lewej: Marek Kupisz, Robert Skiba i Sławomir Basaj

 

Gdyby ktoś jeszcze nie rozpoznawał ich twarzy, to na pewno mógł oglądać ich „plecy” 😉